Odebrał pieniądze od oszukanej kobiety, grozi mu osiem lat więzienia

Zaproponował policjantom pieniądze (zdjęcie ilustracyjne)
Mazowiecka policja o oszustwach "na wnuczka" i "na policjanta"
Źródło wideo: Mazowiecka policja
Źródło zdj. gł.: Shutterstock
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Syn lub wnuczek spowodował wypadek i potrzeba pieniędzy, by nie trafił do aresztu. Tak próbowali oszukać starsze kobiety w Ostrołęce, Białymstoku i Ełku. Raz się udało. W tej sprawie zatrzymany został Kamil C. Jego zadaniem - jak ustalili śledczy - było odbieranie pieniędzy od oszukanych, a następnie przekazywanie ich nieustalonym osobom. Został oskarżony o oszustwa, grozi mu do ośmiu lat więzienia.

19 stycznia 2026 roku do 94-latki z Ostrołęki zadzwoniła kobieta podająca się za jej synową. Poinformowała, że jej mąż potrącił na przejściu dla pieszych kobietę w ciąży. Przekazała, że w wyniku wypadku nic się nie stało, ale mężczyzna potrzebuje dużej kwoty na "kaucję". Poprosiła rozmówczynię o przekazanie takiej kwoty, jaką ta jest w stanie maksymalnie zebrać. Podała też, że drugi syn kobiety, wpłacił swoją część pieniędzy.

Po pieniądze miał przyjechać "dobrze znany, zaufany adwokat". Polecono kobiecie, by wypatrywała go przez okno. 94-latka uwierzyła w usłyszaną przez telefon historię i przekazała 30 tysięcy złotych nieznanemu, zamaskowanemu, mężczyźnie. Dopiero po jego wyjściu zadzwoniła do swojej prawdziwej synowej, informując, że przekazała pieniądze. Ta skontaktowała się z drugim synem, by zweryfikować to, co usłyszała. Mężczyzna uświadomił matce, że została oszukana.

OGLĄDAJ: Wyciągają parę milionów w tydzień, bo system nie działa
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji

Trzy próby oszustwa

"W kolejnych dniach, 20, 21 i 22 stycznia, do prób podobnych oszustw doszło na terenie Białegostoku i Ełku. Do trzech kobiet dzwoniły nieustalone osoby, podając się za funkcjonariuszy policji lub członków rodziny i informowały, że ich synowie lub wnukowie brali udział w wypadku drogowym, w którym uczestnicy odnieśli poważne obrażenia. Przekazywały, że w celu zapobieżenia aresztowaniu członków ich rodzin, konieczne jest wpłacenie dużych sum pieniędzy, tytułem poręczenia majątkowego. W sytuacji, gdy kobiety wskazywały, że nie dysponują dużymi kwotami, były pytane, ile mają gotówki lub na przykład biżuterii, które mogą przekazać. Po odbiór miał się stawić zaufany adwokat" - informuje w komunikacie prokurator Elżbieta Edyta Łukasiewicz, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Ostrołęce.

Śledczy ustalili, że to oskarżony Kamil C. przyjechał do Ostrołęki, gdzie odebrał pieniądze od Weroniki R. Następnie wrócił do Nowego Dworu Mazowieckiego, gdzie mieszka. W kolejnych dniach jeździł po pieniądze od dwóch osób w Białymstoku i od jednej w Ełku. Tam oszuści usiłowali wyłudzić kolejne 420 tysięcy złotych.

"Ze względu na postawę pokrzywdzonych, w tym reakcję sąsiadów jednej z kobiet, do przekazania pieniędzy i biżuterii ostatecznie tam nie doszło" - dodaje prokurator Łukasiewicz.

Kamil C. został zatrzymany i cały czas jest tymczasowo aresztowany. Usłyszał zarzuty oszustwa i trzech prób oszustwa. Grozi mu kara do ośmiu lat pozbawienia wolności oraz obowiązek naprawienia szkody.

Policji nie udało się dotąd ustalić, dla kogo pracował i komu przekazał gotówkę.

Nie daj się oszukać
Nie daj się oszukać
Źródło zdjęcia: Policja

Policja przypomina, pamiętaj:

  • Żaden policjant ani funkcjonariusz innych służb nigdy nie żąda pieniędzy.
  • W przypadku takiego żądania mamy do czynienia z oszustwem.
  • Nigdy nie przekazujmy obcym osobom gotówki ani danych do kont bankowych.
  • Nie instalujmy na urządzeniach żadnych podejrzanych programów czy aplikacji.
Porozmawiajcie ze swoimi rodzicami i dziadkami. Przekażcie im, jak wygląda mechanizm działania oszustów i co zrobić, gdy zadzwoni fałszywy wnuczek, czy fałszywy policjant. Tylko wspólnie możemy uchronić seniorów przed utratą dorobku całego życia.
apelują policjanci
OGLĄDAJ: "Kocham cię tak bardzo, wyślij te cztery tysiące". Szpak: nie wierzę w to
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Źródło: tvnwarszawa.pl
Czytaj także: