Wiele polskich miast i wsi zostało w wyniku śnieżyc okrytych grubą warstwą białego puchu, reporterka TVN24 Agata Adamek wybrała się pierwszego stycznia na dworzec Mława Miasto, by sprawdzić, czy występują na nim utrudnienia. Dziennikarka przyznała podczas relacji na antenie, że sytuacja ją zaskoczyła. - To nie są góry, to jest Mława na Mazowszu - mówiła, ostrożnie stąpając po pokrytych śniegiem schodach prowadzących na peron. - Tam gdzieś pod spodem są schody, których nie widać - zapewniała widzów.
Nie tylko stan schodów pozostawiał wiele do życzenia. Również sam peron pokryty był grubą warstwą śniegu, w którym dziennikarka TVN24 dosłownie się zapadała.
"Ponad pół metra śniegu"
W piątek rano reporterka, wspominając tę "wysokogórską wyprawę" śmiała się, że "momentami przydałby się szerpa". - Myślę, że na peronie było ponad pół metra śniegu. Winda oczywiście nie działała - podkreśliła.
Agata Adamek zdradziła, że przed wizytą na dworcu Mława Miasto sprawdziła sytuację na dworcu Mława, który - po relacji reportera TVN24 Michała Gołębiowskiego - został odśnieżony i nie było już na nim utrudnień. Sami podróżni wskazali wtedy dziennikarce, że powinna odwiedzić dworzec Mława Miasto, na którym sytuacja w rejonie kładki, prowadzącej m.in. do galerii handlowej, centrum miasta i na dworzec, miała być bardzo trudna. Wskazówki okazały się trafne.
- Na tym dworcu , na którym brodziliśmy w śniegu (Mława Miasto - red.), w pewnym momencie pojawiła się nawet pani z szuflą (...). Pomyślałam sobie, że presja ma sens, będzie odśnieżane. Ale po chwili pani wsiadła do pociągu i pojechała gdzieś z tą szuflą - powiedziała Agata Adamek. - Tam naprawdę nie było widać schodów. Gdyby ktoś miał jabłuszko, to mógłby sobie spokojnie na nim po tych schodach zjechać i nie poczułby, że pod spodem są stopnie - dodała dziennikarka.
Odśnieżone schody i perony
W piątek rano na tym samym dworcu pojawiła się inna dziennikarka TVN24, Katarzyna Gozdawa-Litwińska. Tym razem sytuacja była już zgoła inna.
- Byliśmy bardzo ciekawi, czy po wczorajszych przeprawach Agaty się coś zmieniło. I tak, schody są odśnieżone. Mława Miasto to jest ta stacja kolejowa, na której wczoraj trudno było się przedrzeć przez śnieg i w zasadzie można by było po nim zjechać, a nie schodzić. Teraz już można suchą nogą przejść - zwróciła uwagę.
Dziennikarka pokazała też sam peron: między śnieżnymi zaspami utworzono korytarze, po których bez większego problemu można już się było przedostać. W czasie relacji po drugiej stronie stacji widać było dwóch odśnieżających teren mężczyzn. - Mława Miasto już nie może narzekać na to, że trudno jest wsiąść do pociągu czy z niego wysiąść - zrelacjonowała Katarzyna Gozdawa-Litwińska.
Autorka/Autor: bp
Źródło: TVN24
Źródło zdjęcia głównego: TVN24