Pierwsze informacje o narastającym problemie otrzymaliśmy na Kontakt24.
"Gmina na szybko, bez przygotowania, zmieniła firmę od śmieci. Od Wigilii nie było u nas śmieciarki" - napisał mieszkaniec miejscowości Zamienie w gminie Lesznowola. Dodał, że problem zgłaszany jest do gminy "całymi blokami, mieszkanie w mieszkanie". "Dzwonimy, za każdym razem pani w gminie udaje, że nie wie, że jest na tej ulicy problem. 'Dopisuje' nas do listy, a nikt śmieci nie odbiera. I tak w całej gminie toniemy w śmieciach" - napisał mężczyzna.
Zdaniem mieszkańca Zamienia, nowa firma nie ma kluczy do bram i śmietników. "Gmina nic nie przekazała i nie jesteśmy w stanie nic wywalczyć" - zakończył.
"Zmiana operatora nastąpiła w sposób nieprzygotowany"
Problem potwierdza radny Lesznowoli, Wojciech Adynowski. - Gminie nie udało się rozstrzygnąć przetargu na operatora odbierającego odpady, więc żeby znaleźć rozwiązanie, wybrano firmę z tak zwanej wolnej ręki, do czego gmina ma prawo - wyjaśnia w rozmowie z tvnwarszawa.pl Wojciech Adynowski. - Mieszkańcy są niezadowoleni i oburzeni tym, że zmiana operatora nastąpiła w sposób nieprzygotowany, odbiegający od oczekiwanego poziomu organizacji i standardów – dodaje.
Do 31 grudnia ubiegłego roku za odbiór śmieci w gminie Lesznowola odpowiadała firma Jarper. Od nowego roku tymczasowym operatorem jest PUK Piaseczno. Firma ma podpisaną umową do końca marca.
Jak sygnalizuje radny, choć harmonogram starego dostawcy przewidywał odbiór śmieci do 31 grudnia, ze względu na wolny od pracy długi okres świąteczny, odpady ostatni raz były zabrane 23 grudnia. - W większości gminy mieszkańcy śmieci mieli odebrane ostatni raz przed Wigilią. Święta są do tego czasem, kiedy tych odpadów generuje się znacznie więcej, więc problem się nawarstwił, a zmiana operatora i nowe harmonogramy tylko to pogorszyły - mówi.
"Robią zdjęcie, że byli pod altaną. I odjeżdżają, bo nie mogą się dostać"
Problem dotyczy przede wszystkim budynków wielorodzinnych, których nie brakuje na terenie całej gminy. Z czego to wynika? Jak słyszymy, gmina miała nie przekazać nowej firmie pilotów odwierających bramy.
- Mieszkańcy wielu osiedli skarżą się, że śmieciarka nie może wjechać. Bo podobno nikt nie przekazał dostępów, pilotów nowej firmie. Miała je poprzednia, której umowa wygasła. Administratorzy budynków irytują się, że przecież zrobili piloty, a teraz firma nie ma dostępu? Ci, którzy mają domy jednorodzinne - przynajmniej w Zamieniu - w większości nie odczuwają zmian, śmieci są odbierane, bo te osoby same wystawiają kosze. Przyjeżdża śmieciarka i je zabiera. Choć są miejsca i lokalizacje - na przykład w Łazach w okolicy ulicy Przyszłości, gdzie i z tym wciąż jest problem – wskazuje radny.
I dodaje: W wielu budynkach wielorodzinnych jest tak, że pracownicy nowej firmy podjeżdżają, nie mogą wjechać, więc robią zdjęcie, że byli pod altaną. I odjeżdżają, bo nie mogą się dostać. A śmieci zostają. W wielu miejscach odpady nie mieszczą się w altanach. Często wygląda to tak, że wszystkie kontenery są zapełnione do końca, przestrzeń między koszami jest zawalona aż pod sufit altany. Czasami worki "wychodzą" i stoją już przed przepełnionymi altanami. O jakiejkolwiek segregacji nie ma już wtedy mowy.
Nie piloty do bram, a śnieg i zaspy
O komentarz w tej sprawie poprosiliśmy Urząd Gminy Lesznowola. Urzędnicy potwierdzają zmianę firmy odbierającej odpady i nie ukrywają, że są problemy.
- Początkowo faktycznie były trudności, ale piloty i kody do altanek zostały już przekazane nowej firmie. Problem tkwi w czym innym - altany są zasypane śniegiem, wjazd na osiedla jest utrudniony. Czasami jest tak, że aby się w ogóle dostać do altany, trzeba poświęci nawet godzinę, żeby ją odśnieżyć. Dopiero wówczas auto może podjechać i odebrać śmieci - twierdzi Tomasz Wojciuk z Urzędu Gminy Lesznowola.
Władze gminy zapewniają jednak, że problem z zalegającymi odpadami zostanie rozwiązny do kolejnego tygodnia. - Przepraszamy mieszkańców za zaistniałą sytuację, robimy wszystko, co w naszej mocy, żeby te odpady jak najszybciej odebrać. A odbieramy też odpady znajdujące się poza pojemnikami, co wymaga dodatkowego czasu. Sytuacja wygląda coraz lepiej, odpadów ubywa, pracownicy P.U.K. Piaseczno pracują od godziny 7 do 22. Planujemy realizować odbiory też w najbliższą sobotę. Ten tydzień może być jeszcze trudny, ale od przyszłego tygodnia sytuacja powinna się ustabilizować – deklaruje przedstawiciel urzędu.
Zapytaliśmy Urząd Gminy Lesznowola dlaczego nie udało się rozstrzygnąć przetargu. - Cena zaproponowana przez referenta wykraczała poza nasze możliwości finansowe. Dlatego zdecydowaliśmy się unieważnić ten przetarg. Jeślibyśmy tę cenę zaakceptowali, wiązałoby się to z podwyżką dla mieszkańców, a tego za wszelką cenę chcieliśmy uniknąć. Teraz rusza kolejny przetarg. Liczymy, że stanie do niego więcej firm, może te ceny będą nieco niższe – wyjaśnia Wojciuk.
Śmieci są już odbierane
We wtorek odpady zostały odebrane w Zamieniu z ul. Czekoladowej, jak również z altan przy ul. Waniliowej 6 i 8. W środę operator usuwa śmieci z altany przy ulicy Waniliowej 1, a następnie przeniesie się na ulicę Anyżkową.
Na poprawiającą się powoli sytuację w Zamieniu zwraca uwagę też radny. - Blisko połowa śmieci została już odebrana, a dziś dostaję sygnały, że znów pojawiły się śmieciarki, a wraz z nimi kolejne odbiory. Wraz z pozostałymi radnymi z mojego ugrupowania cały czas monitorujemy sytuację i staramy się pomóc mieszkańcom - wskazuje Wojciech Adynowski.
Kolejny przetarg ma wyłonić docelową firmę odbierającą odpady, z którą umowa ma zostać podpisana od 1 kwietnia na minimum rok.
Autorka/Autor: Alicja Glinianowicz
Źródło: tvnwarszawa.pl
Źródło zdjęcia głównego: Wojtek Adynowski / Facebook