Pięć osób zginęło. Kierowca busa stanie przed sądem

Wypadek na drodze krajowej S2 w pobliżu miejscowości Konotopa
Ustalenia prokuratury po tragicznym wypadku na S2
Źródło: TVN24
Prokuratura skierowała do sądu akt oskarżenia w prawie kierowcy furgonetki, który - według ustaleń śledczych - doprowadził w maju 2025 roku do tragicznego wypadku w miejscowości Konotopa. Zginęło wtedy pięć osób, a trzy zostały ranne.

Do tragicznego wypadku na węźle Konotopa w ciągu trasy S2 doszło 15 maja ubiegłego roku kilka minut przed godziną 2 w nocy. Bus marki Mercedes Sprinter, w którym jechało osiem osób, uderzył w tył naczepy tira. Ciężarówka chwilę wcześniej uległa awarii i stała przy prawej krawędzi jezdni. Za kierownicą tira siedział 70-letni Polak. Obaj kierowcy byli trzeźwi.

W wyniku zdarzenia pięcioro pasażerów busa zginęło na miejscu. Dwie pasażerki zostały ciężko ranne, obrażenia odniósł także kierowca, 53-letni obywatel Litwy.

Kierowca stanie przed sądem

Akt oskarżenia przeciwko Litwinowi wpłynął do sądu w środę 14 stycznia. Aleksander S. usłyszał zarzut z art. 173 § 1 i 3 Kodeksu karnego (katastrofa w ruchu lądowym). Sąd Rejonowy w Pruszkowie zastosował wobec mężczyzny środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztu. Przebywa za kratami do dzisiaj.

Art. 173 § 1. Kto sprowadza katastrofę w ruchu lądowym, wodnym lub powietrznym zagrażającą życiu lub zdrowiu wielu osób albo mieniu w wielkich rozmiarach, podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10. (…). § 3. Jeżeli następstwem czynu określonego w § 1 jest śmierć człowieka lub ciężki uszczerbek na zdrowiu wielu osób, sprawca podlega karze pozbawienia wolności od lat 2 do 15.
Kodeks karny

Śledczy zarzucili mu, że nie zachował szczególnej ostrożności w warunkach nocnych i nie obserwował przedpola jazdy, "w wyniku czego doprowadził do zderzenia ze stojącym na pasie awaryjnym, prawidłowo oznakowanym światłami awaryjnymi i trójkątem ostrzegawczym, pojazdem ciężarowym marki Scania, w wyniku czego na miejscu zdarzenia śmierć poniosło pięciu pasażerów pojazdu marki Mercedes, zaś dwie osoby doznały ciężkiego uszczerbku na zdrowiu".

Jak informowaliśmy, S. - według prokuratury - nie miał licencji na wykonywanie transportu drogowego w zakresie przewozu osób "pojazdami samochodowymi przeznaczonymi konstrukcyjnie do przewozu powyżej siedmiu i nie więcej niż dziewięć osób łącznie z kierowcą".

Złamał zakaz prowadzenia

- Aleksander S. odpowie także za naruszenie zakazu kierowania wszelkimi pojazdami mechanicznymi. Zakaz ten został wydany w oparciu o wyrok Sądu Rejonowego w Gdańsku z 2022 roku. Mężczyzna miał cofnięte uprawnienia do kierowania za prowadzenie pojazdu pod wpływem alkoholu - przekazał w rozmowie z tvnwarszawa.pl prokurator Piotr Romaniuk z Prokuratury Okręgowej w Warszawie.

Przyznał się i złożył wyjaśnienia

Wcześniej prokurator Piotr Antoni Skiba wskazał, że podejrzany nie przyznał się do zarzucanych mu czynów i złożył wyjaśnienia, w których "wskazał, że był przekonany, iż upłynął już termin obowiązywania zakazu prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych".

Jechali po towar

Ofiary wypadku to trzy kobiety i dwóch mężczyzn. Osoby podróżujące furgonetką były właścicielami stoisk handlowych, jechały z Pomorza do Tuszyna po zaopatrzenie.

OGLĄDAJ: "Jestem w szoku, tego nie da się opisać". Tomasiak z kolejnym medalem!
pap_20260214_2K8

"Jestem w szoku, tego nie da się opisać". Tomasiak z kolejnym medalem!
WYDANIE SPECJALNE

pap_20260214_2K8
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Czytaj także: