Do zdarzenia doszło w sobotę wieczorem w miejscowości Kałuszyn w powiecie mińskim. - Zgłoszenie otrzymaliśmy o godzinie 19.56. 37-latek nad Zalewem Karczunek przebywał ze swoją partnerką. Mężczyzna wszedł do wody i nie wypłynął. Wyciągnęli go świadkowie, którzy rozpoczęli reanimację - powiedział nam mł. asp. Jakub Filipiak z Komendy Stołecznej Policji.
Przybyły na miejsce zespół ratownictwa medycznego kontynuował prowadzenie reanimacji. Mężczyzna został zabrany śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego do szpitala.
W poniedziałek rano policja poinformowała, że pomimo wysiłku lekarzy, mężczyzna zmarł w szpitalu.
14-latek topił się w basenie
Także w sobotę wieczorem doszło do innego niebezpiecznego zdarzenia. W basenie topił się 14-latek.
- O godzinie 19.58 otrzymaliśmy informację o zdarzeniu, w którym ucierpiał 14-letni chłopiec. Młodzież na terenie ogródków działkowych w Nowym Dworze Mazowieckim zrobiła pożegnanie roku. Znajdowali się pod nadzorem jeden osoby dorosłej, która była trzeźwa. Chłopak w pewnym momencie wskoczył do basenu i nie wypłynął - podał mł. asp. Filipiak z KSP. - 14-latek został wyciągnięty, miał niedowład kończyn dolnych - dodał.
Poszkodowany śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego został zabrany do szpitala w Warszawie.