Z jednej strony turyści, z drugiej wilki i łosie. Jak to pogodzić

67. urodziny KPN
Koziołek sarny "walczy" z gałęzią
Źródło: Kampinoski Park Narodowy
16 stycznia Kampinoski Park Narodowy skończył 67 lat. Bezpośrednio graniczy z prawie dwumilionowym miastem, co jest unikalne w skali światowej. Jak mówi nam dyrektorka parku, taka lokalizacja jest ogromnym atutem dla mieszkańców stolicy, ale jednocześnie dużą próbą dla przyrody oraz pracowników ją chroniących.
Artykuł dostępny w subskrypcji
Kluczowe fakty:
  • Postrzegamy jako wielki skarb fakt, że pod stolicą Polski mamy ogromny teren zdominowany przez dziką przyrodę - mówi Anna Wilińska, dyrektor Kampinoskiego Parku Narodowego.
  • Na terenie Kampinosu wytyczono ponad 360 kilometrów szlaków, a regulamin parku jasno wskazuje, że turyści powinni poruszać się wyłącznie po nich. W praktyce bywa różnie.
  • W 1975 roku Skarb Państwa posiadał zaledwie 64 procent terenów KPN. Dziś w rękach prywatnych pozostaje już jedynie 11 procent, a zachodnia część parku niemal w 90 procentach stanowi już własność państwa.
  • Choć Kampinos bywa postrzegany, też przez jego mieszkańców, jako obszar "zbyt mokry", od ośmiu lat park, tak jak cały region, doświadcza suszy.

- To jest bardzo duże wyzwanie, żeby zachować park narodowy ze swoją naturalną przyrodą w bezpośrednim sąsiedztwie Warszawy. Z tym wiąże się cały szereg niełatwych decyzji. My jednak postrzegamy jako wielki skarb fakt, że pod stolicą Polski mamy ogromny teren zdominowany przez dziką przyrodę - mówi Anna Wilińska, dyrektor Kampinoskiego Parku Narodowego.

Jeden procent kraju oddany przyrodzie

Park narodowy to najwyższa przewidziana prawem forma ochrony przyrody w Polsce, która służy nie tylko chronieniu przyrody, ale też udostępnianiu i edukowaniu o niej. Kampinos ze względu na swoje położenie musi godzić różne interesy: ochronę przyrody, renaturyzację dawniej zamieszkanych terenów, potrzeby mieszkańców oraz dużą presję turystyczną.

W Polsce istnieją 23 parki narodowe, które łącznie zajmują około jednego procenta powierzchni kraju. - Jako społeczeństwo umówiliśmy się, że ten jeden procent obejmujemy najbardziej restrykcyjną formą ochrony przyrody. Umówiliśmy się, że na tych niewielkich fragmentach naszego kraju po prostu damy przyrodzie żyć - tłumaczy ideę parku narodowego dyrektor Wilińska.

Czytaj także: