Wiózł narkotyki, zaparkował obok radiowozu

Policja zatrzymała 35-latka
Policja zatrzymała 35-latka
Źródło: KSP
Wjechał na parking i zatrzymał się obok radiowozu. Nie wiedział, że jest obserwowany. Do akcji przystąpili stołeczni policjanci, którzy zatrzymali 35-latka. W bagażniku przewoził pięć dużych paczek z marihuaną.

Policjanci wydziału do walki z przestępczością narkotykową Komendy Stołecznej Policji wspólnie z funkcjonariuszami wydziału operacyjno-śledczego Nadwiślańskiego Oddziału Straży Granicznej na terenie centrum handlowego w Jankach prowadzili działania wymierzone w osoby zajmujące się przestępczością narkotykową.

Zaparkował obok radiowozu

"Mieli informacje, że w tym rejonie będzie przebywać osoba przewożąca marihuanę i zaplanowali akcję. Obstawili wszystkie drogi dojazdowe i wyjazdowe z tamtejszych parkingów. Przed godziną 18 zauważyli, że na jeden z nich wjeżdża Toyota Prius. Samochodem kierował wytypowany wcześniej przez nich mężczyzna, który niczego nieświadomy zaparkował tuż obok nieoznakowanego radiowozu. Wtedy przystąpili do akcji i zatrzymali 35-latka. W bagażniku samochodu, którym się poruszał, znaleźli pięć kilogramów marihuany i 50 tysięcy złotych” - opisuje w komunikacie Edyta Adamus ze stołecznej policji.

Zarzuty i areszt

Zatrzymany jest mieszkańcem Pragi Północ. W Prokuraturze Rejonowej w Pruszkowie usłyszał zarzuty posiadania znacznej ilości środków odurzających i przygotowania do wprowadzenia ich do obrotu. Decyzją sądu najbliższe trzy miesiące spędzi w tymczasowym areszcie.

We wrześniu opuścił więzienie, teraz trafił do aresztu

Policjanci z warszawskiej Woli zatrzymali 26-letniego mężczyznę podejrzanego o posiadanie znacznej ilości narkotyków.

"W wynajętym przez niego mieszkaniu na Targówku kryminalni znaleźli znaczne ilości różnego rodzaju środków odurzających (były to: marihuana, mefedron, kokaina i klefedron)" - informuje nadkom. Marta Sulowska z wolskiej policji.

Mężczyzna trafił do policyjnej celi. W prokuraturze usłyszał zarzut posiadania znacznej ilości substancji psychotropowej i środków odurzających.

We wrześniu ubiegłego roku opuścił zakład karny, gdzie trafił za narkotyki. Teraz odpowie, więc w warunkach recydywy. To oznacza, że grozi mu nawet 15 lat więzienia.

Na wniosek prokuratora, decyzją sądu, podejrzany został tymczasowo aresztowany na trzy miesiące.

OGLĄDAJ: TVN24 HD
pc

TVN24 HD

pc
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Czytaj także: