Funkcjonariusze Nadwiślańskiego Oddziału Straży Granicznej kontrolowali cudzoziemców, którzy opuścili zakłady karne. Odbywali oni - jak podano w komunikacie - kary pozbawienia wolności za przestępstwa, których dopuścili się na terytorium Polski. Były to: oszustwa, rozboje z kradzieżami, gwałt, nakłanianie nieletniego do zażycia narkotyków, składanie nieletniemu propozycji obcowania płciowego, prowadzenie pojazdów pod wpływem alkoholu lub środków odurzających, niestosowanie się do postanowień sądu, kierowanie pojazdami bez uprawnień, a także posiadanie narkotyków oraz stosowanie przemocy i groźby.
"Zagrożenie dla bezpieczeństwa i porządku publicznego"
"Część z 12 mężczyzn - obywateli Białorusi, Ukrainy, Rwandy, Bułgarii, Nepalu oraz Mołdawii - było wcześniej wielokrotnie zatrzymywanych, a niektórzy figurowali w systemach, jako osoby niepożądane na terytorium Polski" - informuje Dagmara Bielec z Nadwiślańskiego Oddziału Straży Granicznej. "Ze względu na zagrożenie dla bezpieczeństwa i porządku publicznego, wobec wszystkich cudzoziemców wydano decyzje zobowiązujące do opuszczenia Polski. Orzeczono również zakazy ponownego wjazdu do państw strefy Schengen na okresy od pięciu do 10 lat" - dodaje.
Decyzją sądu większość z nich została umieszczona w strzeżonych ośrodkach dla cudzoziemców, a niektórzy już opuścili Polskę.