W miejscowości Borówek policjanci z Mińska Mazowieckiego chcieli zatrzymać do kontroli drogowej kierowcę Seata. Ten gwałtownie przyspieszył.
Prawie potrącił policjanta
"Podczas ucieczki kierujący stwarzał realne zagrożenie dla innych uczestników ruchu drogowego, ignorując przepisy i polecenia wydawane przez policjantów do zatrzymania pojazdu. Ostatecznie stracił panowanie nad pojazdem i wjechał do przydrożnego rowu. Mimo to nadal podejmował próby oddalenia się z miejsca interwencji, kontynuując jazdę samochodem" - opisała starsza sierżant Paula Antolak z Komendy Powiatowej Policji w Mińsku Mazowieckim.
Jeden z policjantów próbował wyjąć mu kluczyki ze stacyjki. "Wówczas mężczyzna gwałtownie ruszył pojazdem do tyłu, nie zważając na interweniującego policjanta, który chcąc uniknąć potrącenia, stanął na progu samochodu" - wyjaśniła Antolak. W ocenie policji, była to czynna napaść na funkcjonariusza, choć policjant nie odniósł obrażeń.
Ostatecznie agresywnego kierowcę udało się obezwładnić i zatrzymać. 36-latek był pijany, miał w organizmie ponad dwa promile alkoholu. Nie posiadał prawa jazdy.
Tymczasowy areszt
"Za niezatrzymanie się do kontroli drogowej, kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości, prowadzenie pojazdu bez wymaganych uprawnień oraz czynną napaść na funkcjonariusza publicznego mężczyźnie grozi kara nawet do 10 lat pozbawienia wolności, wysoka grzywna oraz wieloletni zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych" - podała przedstawicielka mińskiej policji.
Decyzją sądu 36-latek został aresztowany na trzy miesiące.
Opracował Dariusz Gałązka/b
Źródło: tvnwarszawa.pl
Źródło zdjęcia głównego: KPP Mińsk Mazowiecki