Jak podała Prokuratura Okręgowa w Warszawie, materiał zgromadzony w sprawie pozwolił na przedstawienie zarzutów Hubertowi D. Mężczyzna usłyszał zarzuty: kierowanie w stanie nietrzeźwości pojazdem, będąc wcześniej skazany za takie samo przestępstwo i w warunkach recydywy; sprowadzenie bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu lądowym; posiadanie środków odurzających.
- Mężczyzna przyznał się do popełnienia obu czynów, zarówno w prokuratorze, jak i przed sądem. Odmówił składania wyjaśnień, ale odpowiadał na pytania zgodnie z poczynionymi ustaleniami faktycznymi - poinformował prokurator Artur Folga z Prokuratury Okręgowej w Warszawie.
Prokurator zawnioskował o zastosowanie tymczasowego aresztu wobec 34-latka. Sąd przychylił się do wniosku.
Monika P. usłyszała natomiast zarzut za posiadanie środków odurzających, w postaci amfetaminy. - Pani się przyznała i złożyła ustalenia zgodnie z ustalonym stanem faktycznym - przekazał Folga.
Śledztwo w tej sprawie prowadzi Prokuratura Rejonowa w Grodzisku Mazowieckim.
Wjechali na torowisko, zablokowali pociągi
Do zdarzenia doszło 7 lutego na przejeździe kolejowym na ulicy Księcia Józefa Poniatowskiego w Błoniu. Kierowane - jak się potem okazało - przez mężczyznę auto w momencie wjeżdżania na przejazd skręciło raptownie w prawo i wylądowało w torowisku. Tam utknęło.
Na miejscu pojawiła się policja. Ruch pociągów na trasie został wstrzymany.
Fiatem podróżowały dwie osoby. Jak podawała policja, początkowo żadna z nich nie przyznawała się do kierowania.
"W chwili zdarzenia mężczyzna miał ponad 2 promile alkoholu w organizmie, obowiązywał go dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów, a samochód, którym się poruszał, nie posiadał aktualnych badań technicznych" - opisała w komunikacie podinsp. Ewelina Gromek-Oćwieja z Komendy Powiatowej Policji dla powiatu warszawskiego zachodniego.
Policjanci zatrzymali 34-latka oraz podróżującą z nim 36-letnią kobietę. "Przy obojgu policjanci ujawnili narkotyki" - podała Gromek-Oćwieja.
Dwa pociągi uderzyły w auto
Pod koniec stycznia na tym samym przejeździe kolejowym doszło do bardzo niebezpiecznej sytuacji. Wówczas dwa pociągi uderzyły w samochód osobowy, który zepsuł się na przejeździe. Kierowca chciał go zepchnąć z torów, ale nie zdążył i w auto uderzył pociąg Intercity relacji Szczecin Główny-Rzeszów Główny. Samochód wpadł na drugi tor, gdzie uderzył w niego drugi skład Intercity Warszawa-Berlin.
Wybuchł pożar, który objął samochód i lokomotywę jednego z pociągów. Ewakuowano łącznie 590 osób.
Autorka/Autor: Magdalena Gruszczyńska/b
Źródło: tvnwarszawa.pl
Źródło zdjęcia głównego: Policja Warszawa/X