Uciekał policji przez 50 kilometrów. Był po narkotykach i wiózł dwie osoby

Pościg przez dwa powiaty za kierowcą Volvo
Pościg przez dwa powiaty za kierowcą Volvo
Źródło wideo: KPP Białobrzegi
Źródło zdj. gł.: KPP Białobrzegi
Ponad 50 kilometrów brawurowej ucieczki, kolizja i "rajd" drogą ekspresową S7 – tak wyglądał piątkowy wieczór w wykonaniu 24-letniego mieszkańca Radomia. Mężczyzna uciekał przed policją. Okazało się, że był pod wpływem narkotyków, miał też dwa zakazy prowadzenia pojazdów. Nie jechał sam.

W piątkowy wieczór, 5 czerwca, policjanci ruchu drogowego z Białobrzegów prowadzili kontrolę prędkości w Stromcu. "W pewnym momencie zauważyli rozpędzone Volvo, kierowca jechał na obszarze zabudowanym o 59 km/h za szybko" - poinformowała st. asp. Joanna Golus z komendy Powiatowej Policji w Białobrzegach.

Funkcjonariusze wydali kierowcy sygnał do zatrzymania, jednak mężczyzna zignorował polecenie i zaczął uciekać. Mundurowi rozpoczęli pościg za pojazdem. 

Uciekał przez dwa powiaty

Kierujący Volvo najpierw uciekał w stronę Białobrzegów, po czym wjechał na drogę ekspresową S7 i zaczął jechać w kierunku Radomia. Do pościgu dołączył kolejny patrol policjantów z Białobrzegów. Uciekający zjechał następnie z trasy ekspresowej na drogę wojewódzką numer 735, kierując się w stronę centrum Radomia.

"Na jednym ze skrzyżowań doprowadził do kolizji z innym pojazdem, po czym — mimo uszkodzeń — kontynuował ucieczkę w kierunku gminy Kowala" - opisała Golus.

Do działań dołączyły kolejne patrole z radomskiej drogówki. "Uciekający kierowca, stwarzając realne zagrożenie dla innych uczestników ruchu, kontynuował brawurową jazdę przez ponad 50 kilometrów" - napisała policjantka.

Ostatecznie funkcjonariusze zatrzymali Volvo w miejscowości Trablice. Mężczyzna nie jechał sam. W pojeździe znajdowało się także dwóch 20‑letnich pasażerów.

Dwa zakazy i narkotyki w organizmie

"Szybko wyszło na jaw, że 24‑latek posiada dwa sądowe zakazy prowadzenia pojazdów mechanicznych. Badanie analizatorem śliny wykazało również obecność substancji odurzających" - przekazała Golus.

Mieszkaniec Radomia został zatrzymany, a do dalszych badań pobrano mu krew, co pozwoli ustalić dokładne stężenie narkotyków w organizmie. Jak podali policjanci, po zgromadzeniu materiału dowodowego, o losie 24-latka zdecyduje sąd.

Za niezatrzymanie się do kontroli grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności. Za łamanie sądowego zakazu prowadzenia pojazdów — od 3 miesięcy do 5 lat więzienia. Mundurowi zapowiedzieli, że mężczyzna odpowie również za przekroczenie prędkości, spowodowanie kolizji oraz prowadzenie pod wpływem narkotyków, co może skutkować kolejnymi karami, w tym dożywotnim zakazem prowadzenia pojazdów.

Źródło: tvnwarszawa.pl
Czytaj także: