Obrońcy wrócili przed pałac z krzyżem

Warszawa

Przy okazji układania tulipanów w hołdzie Marii Kaczyńskiej, na Krakowskim Przedmieściu pojawili się we wtorek członkowie Społecznej Inicjatywy Obrońców Krzyża. Przynieśli za sobą drewniany krzyż. Chcieli go zamontować przed Pałacem Prezydenckim.

Przed pałacem doszło do przepychanek słownych ze służbami porządkowymi. Straż miejska chciała skłonić obrońców krzyża do opuszczenia chodnika. Ci nie chcieli się zgodzić. Jednemu z mężczyzn funkcjonariusze zarzucili, że jest pijany. Wywiązała się kłótnia.

W końcu przedstawiciele Społecznej Inicjatywy Obrońców Krzyża zwrócili się do stojących na Krakowskim policjantów. - Stwierdzili, że nie potrzebują zgody na zgromadzenie, bo jest ich tylko trzynaścioro - informuje Marcin Gula, reporter tvnwarszawa.pl. Jak zapowiadali, chcieli zamocować krzyż przed Pałacem Prezydenckim.

fot | | Eurosport
fot | | Eurosport
fot | | Getty Images
fot | | Eurosport
fot | | Eurosport
fot | | Getty Images
fot | | Eurosport
fot | | Eurosport
fot | | Getty Images
fot | | Eurosport
fot | | Eurosport
fot | | Getty Images

Spór o krzyż

Obrońcy krzyża - jak sami siebie nazwali - pojawiają się na Krakowskim od roku. Chcą postawienia w tym miejscu pomnika poświęconego ofiarom katastrofy, manifestują nieufność i niechęć do rządu oraz prezydenta.

Pierwszy raz krzyż pojawił się przed Pałacem Prezydenckim 15 kwietnia 2010. Ustawili go harcerze z ZHR, którzy od samego początku zakładali, że pojawił się przed Pałacem Prezydenckim tylko na jakiś czas. - To była decyzja spontaniczna, związana z atmosferą tamtych dni, kiedy cała Polska była pogrążona w żałobie - tłumaczyła w sierpniu 2010 roku w TVN Warszawa Maria Brzeska-Deli z ZHR.

- Trudno nie uniknąć refleksji, że postawienie tego krzyża było błędem. Ale w tamtej chwili nie byliśmy w stanie przewidzieć, jak to się rozwinie - dodawała.

Spór o krucyfiks zaostrzył się po wyborach prezydenckich. Na początku lipca Bronisław Komorowski (jeszcze jako prezydent elekt) zapowiedział, że krzyż zostanie przeniesiony do kościoła. Te słowa wywołały lawinę komentarzy i protestów. Przed pałacem dzień i noc koczowali zwolennicy pozostawienia w tym miejscu krzyża. Dochodziło do awantur między nimi, a przeciwnikami krzyża. Wielokrotnie interweniowały służby.

16 września symbol przeniesiono do kaplicy w Pałacu Prezydenckim, a później kościoła św. Anny. Teraz członkowie Społecznej Inicjatywy Obrońców Krzyża wracają na Krakowskie z przenośnymi krucyfiksami.

mz/roody