Przygotuj się na:

WEEKENDOWE UTRUDNIENIA

Nachodzący weekend będzie pracowity dla drogowców i wodociągowców. Ci pierwsi dokończą naprawę nawierzchni buspasa w alei Stanów Zjednoczonych, drudzy będą działać na Płockiej. Zmiany w organizacji ruchu spowoduje też białołęcki Bieg Wolności i Warszawskie Spotkanie Wigilijne na Pradze Północ.

"Nawet jak zmieni wygląd, to go znajdą". Kolejny dzień poszukiwań Poznańskiego

Warszawa


- Policjanci zarzucają pewien rodzaj sieci. Zarzuca się ją na wszystkie miejsca, które mają związek z Poznańskim, a także miejsca perspektywiczne, czyli takie, gdzie będzie mógł się kiedyś pojawić - tłumaczył na antenie TVN24 były antyterrorysta, Jerzy Dziewulski. Funkcjonariusze nadal poszukują Kajetana Poznańskiego, podejrzanego o brutalne morderstwo 30-letniej kobiety.

Jak zaznaczył Jerzy Dziewulski, policjanci pracują dzień i noc, po to aby mieć gwarancję, że poszukiwany zostanie szybko złapany oraz w obawie przed kolejnym podobnym morderstwem - chociaż według Dziewulskiego kolejne morderstwo jest mało prawdopodobne.

"Sprawdzane kontakty kontaktów"

Pierwsze czynności, które wykonali funkcjonariusze to ocena sytuacji osobistej Poznańskiego. - Dokładnie przeczesywane są jego różnego rodzaju kontakty. Spotkania, numery telefonów, e-maile, komputer. Sprawdzane są jego wszystkie kontakty oraz kontakty tych prywatnych kontaktów. To bardzo szeroki zespół czynności - wyjaśniał. Jak poinformował, w tym momencie poszukiwania prowadzi Komenda Stołeczna Policji, a więc wydział terroru kryminalnego. Kryminalni opracowują pewien rodzaj sieci, który zarzuca się na wszystkie miejsca, które mogły lub mogą mieć związek z poszukiwanym.

"Atakująca gwałtownie choroba psychiczna"

Dziewulski zaznaczył również, że zachowanie Poznańskiego po morderstwie jest irracjonalne. - To nie było zabójstwo dokonane z dozą zabezpieczenia, czyli z pełnym profesjonalizmem. Był to może impuls, może moment chwili lub atakująca gwałtownie choroba psychiczna. Wszystkie jego późniejsze działania składają się na elementy człowieka, który nie wiedział co ma dalej zrobić - tłumaczył na antenie Dziewulski. - W głowie się nie mieści co zrobił. Wychodzi z taksówki, ta krew kapie na chodniku, kapie na klatce schodowej, zwłoki zostawia we wspólnym mieszkaniu i podpala - mówił. W opinii policjanta, gdyby Poznański chciał poinformować świat o tym co zrobił, nie musiałby przenosić zwłok i podpalać. Zostawiłby na miejscu, rozkawałkowane.

"Są pewne sztuczki policjantów"

Tłumaczył również, że w jego odczuciu Poznański nie wygląda na człowieka, który takie morderstwa mógłby popełniać seryjnie.

Dziewulski jest przekonany, że nawet jeżeli Poznański nie zostanie zatrzymany dzisiaj, to policjanci w końcu go odnajdą. Będzie to nawet możliwe, jeżeli zmieni swój wygląd. - Są jeszcze pewne sztuczki policjantów, które pozwolą osaczyć go w pewnym miejscu niekoniecznie przy pomocy linii papilarnych. Namierzyć Poznańskiego można przy pomocy na przykład chelioskopii, czyli badania które zajmuje się śladem czerwieni wargowej. Wystarczy, że się czegoś napije - wyjaśniał.

Ciało z obciętą głową

27-letni bibliotekarz jest podejrzany o zabójstwo młodej kobiety, do którego doszło na początku lutego. W jednym z mieszkań przy ul. Potockiej na Żoliborzu wezwani do pożaru strażacy znaleźli w nadpalonym worku ciało młodej kobiety pozbawione głowy. Głowę odnaleziono później w plecaku, w tym samym mieszkaniu. Z ustaleń prokuratury wynika, że mężczyzna zabił Katarzynę J. w mieszkaniu na Woli, a następnie przewiózł jej ciało do wynajmowanego przez siebie lokum na Żoliborzu.

Poznański jednym z najbardziej poszukiwanych przestępców
TVN24

ło/sk