Autobus wjechał do rowu. 5 osób zginęło, 25 rannych

Warszawa

Pięć osób nie żyje, a 25 jest rannych - to tragiczny bilans wypadku, do którego doszło w czwartek rano na drodze krajowej numer 17 pod Garwolinem. Autobus zjechał z drogi do rowu i uderzył w drzewo. Jak podały służby, kierowca mógł zasnąć za kierownicą. Po około 9 godzinach ruch został wznowiony.

Jak informuje reporter TVN24, ruch został wznowiony ok. godz. 15.25. Początkowo odbywał się jednak wahadłowo.

Po godz. 17 policja poinformowała, że ruch odbywa się już w obu kierunkach. Funkcjonariusze dodali, że trwają ostatnie prace porządkowe.

- Ruch został całkowicie udrożniony po godzinie 18.00 w obu kierunkach - poinformował asp. sztab. Andrzej Lewicki z Komendy Powiatowej Policji w Garwolinie.

Sam autobus został podniesiony.

Tragiczny wypadek

Do zdarzenia doszło w czwartek po godz. 6.00 na trasie Lublin - Warszawa.

- Z niewyjaśnionych na razie przyczyn kierowca rejsowego autobusu na ukraińskich rejestracjach, jadący w kierunku Warszawy, zjechał na przeciwległy pas ruchu, wpadł do rowu i uderzył w drzewo - relacjonował rano rzecznik garwolińskiej policji st. asp. Marek Kapusta. - Autobus wiózł łącznie 49 pasażerów - podał policjant.

Jak ustalił nieoficjalnie reporter tvnwarszawa.pl, jechali do prac sezonowych. Prawdopodobnie wszyscy byli obywatelami Ukrainy. Ministerstwo Spraw Zagranicznych Ukrainy podało na Twitterze, że autobus jechał z miejscowości Dolina przez Iwano-Frankowsk.

4 osoby przebywają w szpitalu w Garwolinie
Artur Węgrzynowicz / tvnwarszawa.pl

Tragiczny bilans

Przed godz 10.00 służby poinformowały, że nie żyje pięć osób (trzy zginęły na miejscu, dwie zmarły w szpitalu), a 25 zostało rannych.

Na miejscu było 11 karetek pogotowia z Garwolina, Siedlec, Ryk, Otwocka, Stoczka Łukowskiego, Białej Podlaskiej i Warszawy, dwa śmigłowce Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, a także policja oraz straż pożarna.

Wśród rannych są dwaj chłopcy - bracia w wieku 11 i 4 lat. Trafili do szpitala. - Mają powierzchowne zadrapania i stłuczenia - uspokajał Mariusz Mazurek, rzecznik szpitala dziecięcego przy ul. Niekłańskiej. Dodał, że są pod opieką psychologa. Jest z nimi także ich ojciec.

W szpitalu w Garwolinie przebywają natomiast cztery osoby dorosłe. - Do naszej placówki trafiło sześć osób, ale dwóch niestety nie udało się uratować. Obecnie jedna osoba przebywa w oddziale intensywnej terapii, jedna w oddziale chirurgicznym, jedna w ortopedycznym, a jedna jest jeszcze dalej diagnozowana w szpitalnym oddziale ratunkowym - wyliczał Krzysztof Żochowski, dyrektor szpitala.

Jak dodał, stan zdrowia osoby przebywającej na oddziale intensywnej terapii jest poważny.

Pięć osób zginęło
TVN24

Kierowca zasnął?

Na miejsce po 9.00 przyjechał Jacek Kozłowski, wojewoda mazowiecki. - Wszystko wskazuje na to, że zmęczenie, zaśnięcie było przyczyną wypadku, ale pozostawmy prokuratorowi ostateczne wyjaśnienie tej sprawy - powiedział wojewoda.

Taką wersję przedstawił też Marek Kapusta, który zauważył, że pogoda czwartkowego poranka była dobra do jazdy.

Kozłowski ocenił, że akcja ratunkowa została przeprowadzona prawidłowo. - Bardzo wysoko oceniam akcję ratowników medycznych.

Wypadek na krajowej "17" | Artur Węgrzynowicz / tvnwarszawa.pl
Wypadek na krajowej "17" | Artur Węgrzynowicz, tvnwarszawa.pl
Wypadek na krajowej "17" | Artur Węgrzynowicz, tvnwarszawa.pl
Wypadek na krajowej "17" | Artur Węgrzynowicz / tvnwarszawa.pl
Akcja służb na krajowej "17" | Artur Węgrzynowicz / tvnwarszawa.pl
Wypadek na krajowej "17" | Artur Węgrzynowicz / tvnwarszawa.pl
Wypadek na krajowej "17" | Artur Węgrzynowicz, tvnwarszawa.pl
Wypadek na krajowej "17" | Artur Węgrzynowicz, tvnwarszawa.pl
Wypadek na krajowej "17" | Artur Węgrzynowicz / tvnwarszawa.pl
Akcja służb na krajowej "17" | Artur Węgrzynowicz / tvnwarszawa.pl
Wypadek na krajowej "17" | Artur Węgrzynowicz / tvnwarszawa.pl

Rozstawili szpital polowy

- Do wypadku doszło tuż przed obwodnicą Garwolina, jadąc od strony Lublina, 2-3 kilometry przed obwodnicą. Autobus jest całkowicie zniszczony. Siła uderzenia była na tyle duża, że drzewo wręcz wbiło się w pojazd - sprecyzował Artur Węgrzynowicz, reporter tvnwarszawa.pl, który dotarł na miejsce tragedii. - Strażacy rozstawili szpital polowy na pobliskim parkingu przydrożnego zajazdu - dodał.

Po godz. 8.30 akcja ratownicza się zakończyła. Ranni zostali przewiezieni do szpitali w Garwolinie, Mińsku Mazowieckim, Rykach, Siedlce, Białej Podlaskiej oraz w Warszawie. Do szpitala przy Niekłańskiej trafiła dwójka rannych dzieci. Osoby, które nie wymagały pomocy medycznej trafiły do szkoły w miejscowości Miętne, gdzie zapewniono im opiekę psychologiczną.

- Zostały zakończone oględziny z udziałem biegłego ds. rekonstrukcji wypadków drogowych. Autobus będzie poddawany dalszym badaniom. Przyczynę katastrofy, bo możemy tu mówić o katastrofie w ruchu lądowym, będzie znana na koniec śledztwa – wyjaśnił po godz. 13 Artur Kaznowski z prokuratury w Garwolinie.

Wyznaczono objazdy

Jak podała Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad, wprowadzono objazdy przez miejscowość Górzno:

- jadąc od Lublina w m. Gończyce na DW 807, następnie na DW 801- Jadąc od Warszawy w m. Garwolin na DK 76, następnie na DW 801

ZDJĘCIA Z WYPADKU TAKŻE NA KONTAKCIE 24

Dwóch chłopców trafiło do szpitala
TVN24
Tragiczny wypadek pod Garwolinem
TVN24

su/b