Ambasador Francji: Polacy są z nami, jestem za to bardzo wdzięczny

Warszawa

- Jestem bardzo wdzięczny za liczne wyrazy współczucia i sympatii z polskiej strony. Polacy stoją u boku Francuzów, jak zazwyczaj w naszej historii - powiedział Pierre Buhler, ambasador Francji w Warszawie na specjalnej konferencji prasowej związanej z atakami terrorystycznymi w Paryżu. W nocy w stolicy Francji zginęło 127 osób, a 200 zostało rannych.

Ambasador zapytany przez dziennikarzy, w jaki sposób Polska może pomóc Francji przyznał, że "wsparcie moralne" jest dla niego bardzo ważne. - To bardzo wzruszające. Przez całą noc dostawaliśmy wyrazy współczucia od Polaków. To dla nas bardzo cenne, czujemy takie wsparcie także z innych krajów- podkreślił ambasador.

- Będąc w Polsce bardzo cenię takie wsparcie. To dla mnie bardzo cenne, to podkreślenie bliskości między naszymi narodami - zaznaczył.

Czytaj więcej o zamachach w Paryżu

Zwiększone środki bezpieczeństwa

Jak podkreślił Buhler, już w nocy została podjęta decyzja przez polskie władze o zwiększeniu środków bezpieczeństwa.

- Jesteśmy wdzięczni również za to. Musimy jeszcze rozpatrywać, w jakiej mierze jest narastające zagrożenie - powiedział Buhler. - Cały naród francuski jest w szoku, prezydent podkreślił, że musimy stać razem i stoczymy bezlitosną walkę z terroryzmem - podkreślił.

Buhler powiedział też, że piątkowa noc była koszmarem dla niego i jego współpracowników. - Pół nocy spędziłem przed telewizorem, dostałem liczne dowody sympatii od różnych osób i środowisk. W pierwszym rzędzie władze Francji starają się kontrolować sytuację, bo jest ona bardzo poważna - dodał.

Warszawa jest z Francją

- Les Varsoviens voulaient faire part de son soutien au peuple francais face à cette terrible tragédie (Warszawiacy chcą przekazać swoje wsparcie Francuzom w obliczu tej strasznej tragedii - tłumaczenie redakcji.) - napisała na twitterze prezydent stolicy.

Poinformowała także, że Pałac Kultury i Nauki zostanie podświetlony w barwach Francji.

Warszawiacy w obliczu tragedii okazują wsparcie Francuzom | Mateusz Szmelter/ tvnwarszawa.pl
Warszawiacy w obliczu tragedii okazują wsparcie Francuzom | Mateusz Szmelter/ tvnwarszawa.pl
Zapalają znicze przed ambasadą | Mateusz Szmelter / tvnwarszawa.pl
Warszawiacy w obliczu tragedii okazują wsparcie Francuzom | Mateusz Szmelter/ tvnwarszawa.pl
Warszawiacy w obliczu tragedii okazują wsparcie Francuzom | Mateusz Szmelter/ tvnwarszawa.pl
Zapalają znicze przed ambasadą | Mateusz Szmelter / tvnwarszawa.pl
Warszawiacy w obliczu tragedii okazują wsparcie Francuzom | Mateusz Szmelter/ tvnwarszawa.pl
Warszawiacy w obliczu tragedii okazują wsparcie Francuzom | Mateusz Szmelter/ tvnwarszawa.pl
Zapalają znicze przed ambasadą | Mateusz Szmelter / tvnwarszawa.pl
Warszawiacy w obliczu tragedii okazują wsparcie Francuzom | Mateusz Szmelter/ tvnwarszawa.pl
Warszawiacy w obliczu tragedii okazują wsparcie Francuzom | Mateusz Szmelter/ tvnwarszawa.pl
Zapalają znicze przed ambasadą | Mateusz Szmelter / tvnwarszawa.pl
Zapalają znicze przed ambasadą
Mateusz Szmelter / tvnwarszawa.pl

Gest solidarności mieszkańcy Warszawy pokazują także poprzez zapalanie zniczy przed ambasadą Francji przy ul. Pięknej. - Są bardzo smutni i wstrząśnięci piątkowymi wydarzeniami - relacjonuje Mateusz Szmelter, reporter tvnwarszawa.pl. - Zniczy cały czas przybywa, przychodzą całe rodziny - dodaje. Jak poinformowała placówka, księga kondolencyjna wystawiona będzie dzisiaj przed ambasadą Francji do godz. 18.00 i jutro od 9.00 do 18.00.

Krwawe zamachy w Paryżu

W piątek w nocy doszło do zamachów terrorystycznych w Paryżu. Zamachowcy zaatakowali w sześciu miejscach między innymi w okolicach stadiony Stade de France (odbywał się tam wówczas towarzyski mecz Francja - Niemcy). To najbardziej krwawe zamachy w historii Francji. W serii ataków w Paryżu zginęło co najmniej 120 osób, terroryści uderzyli w kilku miejscach jednocześnie. Ze stolicy Francji wciąż docierają nowe informacje służb i wstrząsające relacje świadków, ale jest też wiele znaków zapytania.

Gest solidarności
TVN24