Miał zaczepiać dziewczynki i obnażać się na przystanku. Grozi mu deportacja

Mężczyzna miał obnażać się na przystanku na Ochocie
Mężczyzna miał obnażać się na przystanku na Ochocie
Źródło wideo: Komenda Stołeczna Policji
Źródło zdj. gł.: Komenda Stołeczna Policji
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Policjanci zatrzymali mężczyznę, który miał dopuścić się nieobyczajnego zachowania na przystanku autobusowym przy Hali Kopińskiej w Warszawie. Szef resortu spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński zapowiedział, że obcokrajowiec może zostać wydalony z Polski.

Informacja o incydencie pojawiła się we wtorek w serwisie X. Z wpisu wynikało, że mężczyzna przebywający na przystanku autobusowym przy Hali Kopińskiej na Ochocie obnażał się i zaczepiał nieletnie osoby.

Stołeczna policja przekazała w czwartek, że po publikacji tego wpisu funkcjonariusze zajęli się sprawą. Zastrzegli także, że wbrew informacjom, jakie ukazały się w sieci, nikt nie zgłosił wcześniej takiego zdarzenia policji.

Zatrzymany w miejscu pracy

"W działania włączyli się aktywnie policjanci kilku specjalistycznych wydziałów Komendy Stołecznej Policji. Szybko nawiązano kontakt z osobą, która opublikowała na platformie X informację o tym zdarzeniu, a następnie z osobą, która nagrała dołączony do niej materiał wideo" - relacjonuje KSP w komunikacie.

Wkrótce policjanci ustalili tożsamość poszukiwanego mężczyzny i namierzyli jego miejsce pobytu. "To 36-letni obywatel Azerbejdżanu. Został zatrzymany w miejscu swojej pracy na terenie powiatu pruszkowskiego" - informuje stołeczna policja.

Mężczyzna miał obnażać się na przystanku na Ochocie
Mężczyzna miał obnażać się na przystanku na Ochocie
Źródło zdjęcia: Komenda Stołeczna Policji

Grozi mu deportacja

Mężczyzna trafił do komendy na Ochocie. Jak podaje KSP, są z nim prowadzone czynności w kierunku wyczerpania znamion czynu z artykułu 197 paragraf 2 Kodeksu karnego. Dotyczy on wymuszenia innej czynności seksualnej poprzez przemoc, groźbę, podstęp lub brak zgody. Za popełnienie tego czynu grozi kara od pół roku do ośmiu lat więzienia.

"Zebrany materiał dowodowy może stanowić podstawę do wydalenia z Polski" - zapowiedział minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński.

Źródło: tvnwarszawa.pl
Czytaj także: