Cztery firmy chcą budować halę na Skrze. Oferty powyżej budżetu

Tak będzie wyglądać Nowa Skra
Rafał Trzaskowski o budowie hali na Skrze
Źródło: TVN24
Wszystko idzie zgodnie z planem. Cztery firmy zgłosiły swoje oferty w przetargu na budowę hali sportowej na Skrze - przekazała wiceprezydentka Warszawy Renata Kaznowska. Zaproponowane kwoty są jednak wyższe, niż pierwotnie zakładano. Dlatego miasto stara się o dofinansowanie z Ministerstwa Sportu i Turystyki.

"Zaczynamy od otwarcia ofert na budowę hali sportowej SKRA przy ul. Wawelskiej. Zgłosiły się 4 firmy" - napisała Renata Kaznowska na Facebooku. I wymieniła oferty: MIRBUD S.A. - 237 599 099,99 zł; Konsorcjum firm: NDI S.A. i NDI SOPOT S.A. - 265 799 222,73 zł; Skanska S.A. - 276 745 080,00 zł; BUDIMEX S.A. - 304 716 105,29 zł.

Jak dodała wiceprezydentka, komisja przetargowa rozpoczęła proces badania ofert. "Innymi słowy, wszystko zgodnie z planem. Ceny ofertowe są nieco wyższe aniżeli kwota zaplanowana na zadanie" - oceniła.

Przekazała też, że miasto aplikowało o grant finansowy z Ministerstwa Sportu i Turystyki w ramach Programu Inwestycji Strategicznych dla Sportu. "Z niecierpliwością czekamy na rozstrzygnięcie" - podsumowała Kaznowska.

Tak będzie wyglądać Nowa Skra
Tak będzie wyglądać Nowa Skra
Źródło: UM Warszawa

Dla koszykarzy, siatkarzy i sześciu tysięcy kibiców

W październiku zeszłego roku informowaliśmy, że Rada Warszawy zapisała 200 milionów złotych w prognozie finansowej miasta na budowę hali sportowej na Skrze.

Obiekt ma służyć przede wszystkim koszykarskiej Legii, być może także koszykarzom Dzikom oraz siatkarzom PGE Projektu Warszawa. Sześć tysięcy krzesełek oznacza, że hala będzie nieco większa od Torwaru, który liczy pięć tysięcy miejsc. Ale będzie znacznie nowocześniejsza.

Mieszkańcy alarmowali, że obawiają się natężenia hałasu, problemów parkingowych, większych korków, które mogą wiązać się z nowym obiektem. Martwili się też o jego wpływ na przyrodę Pola Mokotowskiego i zachowanie kibiców po meczach.

Renata Kaznowska odpowiadała jesienią, że hala będzie wyposażona w elementy dźwiękochłonne i nie będzie nawet w połowie tak głośna jak ulica Wawelska. Przypomniała, że od lat 50. jest to teren przeznaczony na sport i odzwierciedla to obowiązujący plan miejscowy. Zapewniała, że poza zawodowymi klubami koszykarskimi i siatkarskimi będzie służyć także grupom młodzieżowym. Przekonywała, że miejsce ma dostateczną obsługę komunikacyjną, a autobusy będą w stanie rozwieźć kibiców w ciągu pół godziny.

Według wiceprezydentki w hali nie będzie koncertów, choć pierwotnie była planowana jako obiekt widowiskowo-sportowy. Tłumaczyła to przede wszystkim tym, że ma ona służyć sportowcom i nie będzie przestrzeni na inne wydarzenia. Taka deklarację złożył również prezydent Rafał Trzaskowski.

Tak będzie wyglądać Nowa Skra
Tak będzie wyglądać Nowa Skra
Źródło: UM Warszawa

Hala w miejscu dawnych basenów odkrytych

Zapowiedź budowy hali sportowo-widowiskowej na terenie Skry nie jest nowa. Trzaskowski obiecywał ją już w trakcie kampanii wyborczej w 2018 roku, a później potwierdzał podczas konferencji prasowych poświęconych modernizacji kompleksu. W 2023 roku powstała koncepcja architektoniczna.

- Wszyscy się zgadzamy, że Warszawa potrzebuje nowoczesnej infrastruktury sportowej, hali na wysokim poziomie, która pomieści sześć tysięcy widzów i która będzie takim domem dla warszawskiego sportu, będzie służyć stołecznym drużynom koszykarskim i siatkarskim. Tak, abyśmy mogli organizować zawody na najwyższym poziomie - argumentował wówczas prezydent stolicy.

trzaskowskii1
Rafał Trzaskowski: Warszawa potrzebuje nowoczesnej infrastruktury sportowej
Źródło: TVN24

Zgodnie z założeniami koncepcji hala powstanie w miejscu zdewastowanego kompleksu basenów odkrytych. Jej wysokość nie może przekroczyć 12 metrów, dlatego część obiektu powstanie pod ziemią. Obiekt będzie miał kompletne zaplecze sportowe z szatniami, siłownią, stołówką z zapleczem kuchennym, salami dla lekarzy, fizjoterapeutów, sztabów drużyn, sędziów.

Czytaj także: