Żywopłoty zamiast słupków? Na początek Śródmieście i Ochota

Warszawa

Żywopłot przy ul. Białobrzeskiej | Warszawa Obywatelska
Żywopłot przy ul. Koszykowej | Warszawa Obywatelska
Zieleń przy ul. Prostej | Warszawa Obywatelska
Żywopłot przy Placu Defilad | Warszawa Obywatelska
Żywopłot przy al. Niepodległości | Warszawa Obywatelska
Żywopłot przy ul. Anielewicza | Warszawa Obywatelska
Żywopłot przy ul. Białobrzeskiej | Warszawa Obywatelska
Żywopłot przy ul. Koszykowej | Warszawa Obywatelska
Zieleń przy ul. Prostej | Warszawa Obywatelska
Żywopłot przy Placu Defilad | Warszawa Obywatelska
Żywopłot przy al. Niepodległości | Warszawa Obywatelska
Żywopłot przy ul. Anielewicza | Warszawa Obywatelska

- Zamiast kontrowersyjnych słupków posadźmy żywopłoty - proponuje stowarzyszenie Warszawa Obywatelska. Na początek zielone ściany stanęłyby wzdłuż Marszałkowskiej i Grójeckiej. Projekt miałby zostać sfinansowany w ramach budżetu obywatelskiego.

Z inicjatywą wyszedł były radny dzielnicy Śródmieście, a obecnie prezes stowarzyszenia Warszawa Obywatelska Grzegorz Walkiewicz. To on zgłosił do tegorocznej edycji budżetu partycypacyjnego bliźniaczy projekt "Żywopłoty zamiast słupków" w Śródmieściu oraz na Ochocie. Koncepcja zakłada zastąpienie żywopłotami słupków, donic i innych elementów ogradzających chodnik od jezdni lub miejsc do parkowania.

- Drzewo w donicy to nawet nie sezonowa dekoracja. Nam chodzi o to, by zmiana była jakościowa. Drzewo w donicy z czasem nie może się rozrastać, a poza tym nie pełni ważnych dla miasta funkcji - nie absorbuje opadów - przekonuje w rozmowie z tvnwarszawa.pl.

Zielona odpowiedź na słupki

Żywopłoty mają być przede wszystkim zieloną odpowiedzią na słupki, które nie wszystkim się podobają, ale - jak dowodzą drogowcy - rozwiązują problem nielegalnego parkowania. Inicjator projektu dowodzi, że żywopłoty poza walorem estetycznym mają także ekologiczny. - Pomogą w rozwiązaniu problemu malejącej populacji wróbla w stolicy - twierdzi Walkiewicz.

Gatunek roślin ma być dobrany przez pracowników Działu Zieleni Zarządu Oczyszczania Miasta. To oni mają także odpowiadać za ich pielęgnacje. Ale w ramach konsultacji społecznych głos w tej sprawie będą mogli zabrać także mieszkańcy. Pewne jest, że musi to byś zieleń odporna na sól, mróz, czy przesuszenia.

Na pierwszy ogień Ochota i Śródmieście

Prezes Warszawy Obywatelskiej ma nadzieję, że jeśli projekt zyska aprobatę mieszkańców (głosowanie potrwa od 14 do 24 czerwca) rozrośnie się na całe dzielnice, a wręcz stanie się "ogólnomiejskim standardem". Póki co chciałby, aby pilotażowy program zrealizować na Ochocie i w Śródmieściu.

W Śródmieściu żywopłoty miałyby pojawić się przy ul. Marszałkowskiej: na odcinku od ul. Królewskiej do ul. Świętokrzyskiej, oraz w rejonie numerów 24-26 oraz numeru 28. Wedle szacunków projektodawców kosztowałoby to ponad 120 tysięcy złotych.

Natomiast na Ochocie, w ramach konsultacji społecznych, mieszkańcy mogliby zdecydować, gdzie wykonać żywopłoty wybierając jedną z trzech lokalizacji: - odcinek od Grójeckiej 17a do obszaru przed urzędem dzielnicy (ok. 75 m)- odcinek Grójeckiej przed Zieleniakiem (ok. 75 m) - pakiet trzech miejsc (łącznie 72 metry): przy Grójeckiej 65, przed OchTeatrem (ok. 50 m), przy Grójeckiej 109 (ok. 10 m) oraz przy Grójeckiej 130 (ok. 12 m).

Realizacja projektu ochockiego pochłonęłaby ok 45 tys. zł.

Jak czytamy w projekcie, na cenę składają się m.in. koszty rozbrukowania nawierzchni, demontażu słupków, dostawy i montażu obrzeży betonowych, wymiany podłoża pod nowe nasadzenia (na głębokość 50 cm), posadzenia żywopłotu wraz z materiałem roślinnym, posypania korą, a także 3-letnią pielęgnację roślin. Cena posadzenia metra żywopłotu wynosi 370 zł.

Drogowcy sceptyczni

Sceptycznie do pomysłu podchodzi Zarząd Dróg Miejskich. - Żywopłot nie stanowi skutecznej przeszkody dla kierowców, którzy chcą złamać przepisy. To nieskuteczna przeszkoda, bo można go po prostu rozjechać - mówi Karolina Gałecka, rzeczniczka ZDM. - Ale wszędzie, gdzie warunki techniczne pozwalają i ma to sens staramy się stosować zieleń - zastrzega.

I dodaje, że o ich stawianie na Starej Ochocie apelowali piesi, ale także kierowcy. - Szczególnie ci, którzy mieli problem z wjazdem lub wyjazdem na teren posesji, bo blokowały go inne, nieprawidłowo zaparkowane auta - tłumaczy. - Nie jesteśmy zwolennikami słupków. Marzymy o dniu, w którym nie będziemy musieli ich instalować, ale na razie są jedynym skutecznym rozwiązaniem - podsumowuje.

Ze Świętokrzyską się udało

Grzegorz Walkiewicz złożył podobny projekt w poprzedniej edycji budżetu partycypacyjnego. "Zielona Świętokrzyska" zyskała akceptację głosujących mieszkańców - nowe drzewa i krzewy zostaną posadzone jesienią. Forsował także projekt "Zielonej Targowej", ale urzędnicy utrącili go tłumacząc, że droga jest na gwarancji. Walkiewicz nie składa broni i twierdzi, że sprawa nie jest przegrana. - Jest na etapie negocjacyjnym. Nie ma już merytorycznych przeszkód, by projektu nie realizować - musimy wypracować zadowalającą wszystkie strony formułę - twierdzi.

W ramach budżetu partycypacyjnego rozdysponowane zostanie 59 milionów złotych. Głosowanie na projekty odbędzie się między 14 a 24 czerwca.

Każdy mieszkaniec Warszawy będzie mógł oddać głos osobiście lub przez internet. Wskazać można dowolną liczbę projektów, pamiętając, że łączny koszt realizacji wszystkich nie może być większy niż kwota dostępna w wybranym wcześniej obszarze i na poziomie ogólnodzielnicowym (w przeciwnym wypadku głos będzie nieważny). Projekty, które zdobędą najwięcej głosów, zostaną zrealizowane w 2017 roku.

Czytaj także o liczeniu słupków na Ochocie:

Słupki na Ochocie
Mateusz Szmelter, tvnwarszawa.pl

ms/b