Zostawiła niemowlę w nagrzanym aucie. "Prawdopodobnie była na zakupach"

Warszawa

TVN24Dziecko zostało wyciągnięte z samochodu przez policjantów

Policjanci musieli wybić szybę, aby z jednego z aut przy al. Rzeczypospolitej wydostać pozostawionego bez opieki 16-miesięcznego chłopczyka. - Dziecko nie dawało oznak życia. Jego matka najprawdopodobniej była w tym czasie na zakupach - informuje policja.

Policjanci musieli wybić szybę, aby z jednego z aut przy al. Rzeczypospolitej wydostać pozostawionego bez opieki 16-miesięcznego chłopczyka. - Dziecko nie dawało oznak życia. Jego matka najprawdopodobniej była w tym czasie na zakupach - informuje policja.

Kilkanaście minut przed godz. 13. policjanci z komendy rejonowej na Mokotowie dostali informację o niemowlęciu pozostawionym w jednym z aut przy al. Rzeczypospolitej.

- Po dwóch minutach od wezwania patrol był już we wskazanym przez świadków miejscu.  Policjanci zobaczyli samochód pozostawiony na słońcu. W środku znajdowało się małe dziecko, 16-miesięczny chłopczyk - informuje Magdalena Bieniak z mokotowskiej policji.

Aby wydostać dziecko, policjanci musieli wybić szybę w samochodzie. Jak podaje rzeczniczka, zaniepokoił ich  stan dziecka. Mimo stukania w szybę, niemowlę nie dawało oznak życia. - Na szczęście okazało się, że spało - zaznacza.

Szczeniaki uwięzione w nagrzanym BMW. Uratowali je strażnicy miejscy

"Najprawdopodobniej była na zakupach"

Jak przekazała policjantka, kilka minut później na miejscu pojawiła się matka dziecka. - Najprawdopodobniej była na zakupach - mówi Bieniak.

Na miejsce wezwana została karetka pogotowia. - Chłopiec został przebadany przez ratowników. Nie stwierdzili oni uszczerbku na zdrowiu. Później policjanci pozwolili zabrać matce dziecko do domu - dodaje Bieniak.

Czy matce zostaną postawione zarzuty?

Teraz funkcjonariusze zajmą się wyjaśnianiem okoliczności zdarzenia. - Musimy porozmawiać ze świadkami i ustalić, na jak długo dziecko zostało zostawione w samochodzie. Jeśli okaże się, że matka swoim zachowaniem mogła narazić je na niebezpieczeństwo, mogą zostać postawione jej zarzuty - wyjaśnia rzeczniczka mokotowskiej policji.

Jak dodaje, za takie przestępstwo grozi nawet do 5 lat więzienia.

jk