"Został wykonany nieprawidłowo". Sprawa muru trafi do prokuratury

Warszawa

TVN24Co dalej z murem?

Nadzór budowlany nakaże rozbiórkę pozostałości muru na Targówku i zgłosi sprawę prokuraturze. W czwartek ściana runęła na 21 aut, ich właściciele zgłaszają się na policję. Straty ma pokryć ubezpieczyciel.

Mur przewrócił się w czwartek po południu, podczas silnych podmuchów wiatru. Znajdował się na parkingu przy gimnazjum, między ulicami Krasiczyńską a Krasnobrodzką. Uszkodził ponad 20 zaparkowanych tam samochodów.

"Wykonany z błędami"

Sprawą zajął się nadzór budowlany. - Próbujemy ustalić, kto i na jakiej zasadzie go wybudował. Widać, że został nieprawidłowo wykonany, z błędami. Gimnazjum dostanie jeszcze dzisiaj decyzję o natychmiastowej rozbiórce pozostałości - zapewnił nas Andrzej Kłosowski, powiatowy inspektor nadzoru budowlanego. - W momencie, gdy ustalimy inwestora i wykonawcę, to złożymy w tej sprawie zawiadomienie do prokuratury – dodał.

Okoliczni mieszkańcy również nie mają wątpliwości co do jakości wykonania ogrodzenia. - Zawiał wiaterek, mur runął, przygniotło samochody. Nikt nie przewidywał, że on jest tak postawiony. Po prostu fuszerka – ocenił w rozmowie z reporterką TVN24 Ewą Paluszkiewicz jeden z poszkodowanych.

Jak dodała, teren parkingu należy do szkoły, a był dzierżawiony przez mieszkańców. Poszkodowani mogą teraz zwracać się do gimnazjum. - Wszystkie osoby, które zostały poszkodowane prosimy, by zwracały się bezpośrednio do dyrekcji placówki edukacyjnej. Przez ubezpieczyciela zostały tam przesłane specjalne formularze. Trzeba je będzie wypełnić. Zakładam, że z odszkodowaniami nie powinno być jakichkolwiek problemów – uspokajał Rafał Lasota, rzecznik urzędu dzielnicy Targówek.

Kto postawił mur?

Mur wykonano w 2006 roku przy okazji modernizacji boiska szkolnego na zlecenie dzielnicy. - Chcemy sprawdzić, jak ten został ustawiony, czy było to zgodnie z przepisami. I przede wszystkim, czy zgodnie ze sztuką budowlaną. Na podstawie dokumentów chcemy ustalić, która z firm pracujących wówczas przy boisku, postawiła mur – zaznaczył rzecznik.Sprawą zajęła się policja. - Trwają czynności wyjaśniające w trybie artykułu 308 kodeksu postępowania karnego (wyjaśniającego - red.). Funkcjonariusze przesłuchują świadków, robią oględziny i zbierają materiał, by dokonać odpowiedniej kwalifikacji – poinformowała tvnwarszawa.pl starsza sierżant Agata Halicka z komendy rejonowej.I dodała, że zgłosiły się cztery z 21 osób, których samochody zostały zniszczone. - Ustalamy do kogo należy mur, kto go wybudował. Z uwagi na to, że był dookoła szkoły pani dyrektor bądź osoba przez nią upoważniona została poproszona, by stawić się do wyjaśnień w piątek. Do tej pory nie przyszła – powiedziała przed godz. 15 policjantka.ran/b