"Żołnierze mogliby wysadzić PKiN" kontra "niepoważny żart"

Warszawa

Michał Krasucki o zburzeniu pałacu 1/2TVN24
wideo 2/5

Wiceszef Ministerstwa Obrony Narodowej Bartosz Kownacki, pytany w czwartek w Radiu Zet, czy wojsko poradziłoby sobie z wysadzeniem w powietrze Pałacu Kultury, odpowiedział, że mogłoby podjąć się tego zadania. Zburzenie pałacu byłoby fajnym prezentem na 100-lecie niepodległości - dodał.

Wicepremier minister kultury Piotr Gliński przyznał we wtorek radiu RMF FM, że są pomysły, żeby na 100-lecie odzyskania przez Polskę niepodległości zburzyć Pałac Kultury i Nauki.

"Fajne szkolenie dla naszych żołnierzy"

Kownacki pytany w czwartek, czy wojskowi saperzy byliby w stanie wysadzić Pałac Kultury odpowiedział, że "bez wątpienia, na pewno daliby radę". Zdaniem wiceministra byłyby to "fajne ćwiczenia, fajne szkolenie dla naszych żołnierzy". W ocenie wiceszefa MON zburzenie Pałacu Kultury "na stulecie niepodległości to byłby fajny prezent dla nas wszystkich po odzyskaniu niepodległości". - Jeżeli tylko będzie zgoda na zrobienie tej dobrej rzeczy, to panie redaktorze, możemy podjąć się tego zadania, nie będzie problemu - dodał.Kownacki powiedział, że Pałac Kultury jest symbolem totalitaryzmu. Zauważył, że niestety został wpisany do rejestru zabytków. Według niego pałac można uznać za pomnik "sowieckiej okupacji w Polsce". Jednak, zaznaczył, zajmuje on duży teren w centrum miasta. Zdaniem Kownackiego w tym miejscu można by było stworzyć "city biznesowe". - Tam by się zmieściło kilka wieżowców, bardzo ciekawych architektonicznie i tam mogą być i uczelnie wyższe, i instytucje państwowe, i teatry - nie byłoby problemu - i szereg biur, i innych rzeczy - mówił wiceszef MON.Według niego w Warszawie oprócz Pałacu Kultury można by było wyburzyć także inne obiekty architektoniczne. - Mam nadzieję, że z okazji święta niepodległości można byłoby je wyburzyć, ciekawy pomysł - dodał. Jego zdaniem Warszawa, która była zniszczona w trakcie II wojny światowej "ma niewiele urokliwych miejsc i plac Piłsudskiego czy odbudowany chociażby pałac Michla mógłby być czymś naprawdę szczególnym".- Budujmy prawdziwą politykę historyczną, taką, która będzie przypominała o wielkich rzeczach w naszej historii i pozbywajmy się tego, co niespecjalnie się kojarzy akurat z historią Polski, a jeżeli już kojarzy się z czymś to z okupacją - powiedział Kownacki.

900 mln złotych

O tym, ile kosztowałoby wyburzenie Pałacu Kultury pisaliśmy na tvnwarszawa.pl już w 2015 roku. W rozmowie z TVN24 ówczesny wiceprezydent Warszawy Jarosław Jóźwiak zdradził, z jakimi kosztami wiązałaby się taka operacja.- Koszt rozbiórki pałacu, zważywszy na jego konstrukcję i wykonanie, to około 900 milionów złotych, czyli jest to mniej więcej 30-40 procent więcej niż są warte działki pod spodem, pod warunkiem żebyśmy je intensywnie zabudowali – mówił wtedy Jarosław Jóźwiak.

Jednak dyrektor biura stołecznego konserwatora zabytków Michał Krasucki całą sprawę postrzega w kategorii żartu. - Przypominam, że Pałac Kultury jest zabytkiem od wielu lat. Jest wpisany do rejestru zabytków, czyli po pierwsze należałoby z tego rejestru go wykreślić, a to oznacza, że nagle musiałby zrobić się bezwartościowy - mówi Krasucki.

Zwraca również uwagę, że musiałby zniknąć podstawy, które leżały ku temu, żeby wpisać pałac do rejestru. - Obiekt zostałby częściowo zniszczony albo utraciłby pierwotne wartości. Czyli czysto teoretyczna dyskusja, czysto teoretyczna sytuacja, która moim zdaniem nie będzie miała miejsca. Jest czymś w rodzaju niepoważnego żartu - podsumowuje.

Przypomina, że zburzenie budynku wymagałoby też zgody właściciela - spółki - który nie nosi się z zamiarem burzenia pałacu, wręcz odwrotnie. Prowadzi w tej chwili konserwacje, wymienia okna, więc raczej dba o pałac - powiedział.

PAP/kz