Żołnierze aresztowani za handel narkotykami

Warszawa

zw.wp.mil.plZatrzymań dokonali żołnierze żandarmerii oraz policjanci

Wojskowy Sąd Garnizonowy w Warszawie aresztował w czwartek na trzy miesiące trzech żołnierzy i czterech cywilów podejrzanych w śledztwie dotyczącym posiadania i handlu narkotykami.

W czwartek sąd rozpatrzył wnioski prokuratury dotyczące w sumie dziewięciu osób. Wobec jednego z dwóch pozostałych cywilów sąd zastosował dozór policyjny, a wobec kolejnego - nie orzekł środka zapobiegawczego.O decyzjach sądu poinformował rzecznik prasowy Wojskowej Prokuratury Okręgowej w Warszawie płk Ryszard Filipowicz. Łącznie w sprawie zatrzymano 40 cywilów i wojskowych.

"Walczymy z narkomanią w armii"

Zatrzymania skomentował wicepremier, szef MON Tomasz Siemoniak, który w czwartek był w Chełmie (Lubelskie). - Walczymy z narkomanią w wojsku i to dowodzi skuteczności w działaniu. Żandarmeria tutaj jest bez tolerancji dla takich sytuacji - zapewnił dziennikarzy. - Chodzi też o przykład. Nie może tak być, że narkotyki mają dostęp do wojska, zwłaszcza do słuchaczy uczelni wojskowej - podkreślił Siemoniak.Zatrzymania to efekt kilkumiesięcznych działań mazowieckiego oddziału Żandarmerii Wojskowej.

- Żołnierze ŻW i policjanci dokonali zatrzymania 40 osób, w tym dziewięciu żołnierzy - dwóch podoficerów i siedmiu szeregowych - poinformowała prokuratura. Dodała, że w sprawie dotyczącej osób cywilnych i żołnierzy z jednostek wojskowych w Dęblinie "przeprowadzono kilkadziesiąt przeszukań, w wyniku których znaleziono i zatrzymano środki odurzające".

Prokuratura stawia zarzuty

Jak powiedział płk Filipowicz, w środę do prokuratury doprowadzono dziewięć osób, w tym trzech żołnierzy.

- W stosunku do doprowadzonych osób prokuratorzy wydali postanowienia o przedstawieniu zarzutów popełnienia przestępstw z ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii oraz przesłuchali je w charakterze podejrzanych. Wobec wszystkich tych osób do Wojskowego Sądu Garnizonowego w Warszawie skierowano wnioski o zastosowanie tymczasowego aresztu na okres trzech miesięcy - dodał.W czwartek do prokuratury doprowadzono dziesiątą z zatrzymanych osób. Jak zaznaczył Filipowicz, prokurator jeszcze nie zdecydował o ewentualnym skierowaniu wniosku w sprawie aresztu wobec tej osoby.- Czynności prowadzone we wtorek i środę przez ŻW były dokonywane w tzw. trybie niecierpiącym zwłoki. Wszystkim zatrzymanym osobom ogłoszono zarzuty. Wówczas zarzut wpisuje się do protokołu i obecnie w ciągu pięciu dni prokurator musi wydać postanowienie o przedstawieniu zarzutu albo umorzyć sprawę wobec danej osoby - powiedział Filipowicz.

Tryb niecierpiący zwłoki

Również rzecznik prasowy komendanta głównego Żandarmerii Wojskowej ppłk Paweł Durka powiedział, że "40 osób zostało przesłuchanych w charakterze podejrzanych i postawiono im zarzuty". - Następnie wobec dziesięciu zostało wydane dodatkowo postanowienie o przedstawieniu zarzutów - dodał Durka.Taka procedura - wyjaśnił rzecznik ŻW - wynika właśnie z tzw. trybu niecierpiącego zwłoki, który pozwala żandarmerii na podjęcie działań jeszcze przed oficjalnym wszczęciem śledztwa. Z trybu takiego korzysta się, gdy np. istnieje obawa, że ktoś będzie próbował uciec albo ukryć dowody przestępstwa. W takiej sytuacji prokuratura musi zatwierdzić działania organów policyjnych.

PAP/jb/b