Zobacz chińskie metropolie na zdjęciach ZTM

Warszawa

fot | | Fakty TVN
fot | | Eurosport
fot | | Eurosport
fot | | Fakty TVN
fot | | Eurosport
fot | | Eurosport
fot | | Fakty TVN
fot | | Eurosport
fot | | Eurosport

Tempo rozwoju chińskich metropolii jest obłędne. Nowoczesne miasta-giganty pozostawiają w tyle wiele aglomeracji Zachodu. Przekonać się o tym można w Parku Sztuki Młociny, gdzie prezentowane są zdjęcia z podróży do Kraju Środka. Zrobili je fotograficy-hobbyści, pracownicy ZTM. W podróż do Chin wybrali się niezależnie Łukasz Puchalski, kierownik Działu Zarządzania Węzłami Komunikacyjnymi oraz Maciej Florczak, specjalista od układania tras komunikacyjnych w Zarządzie Transportu Miejskiego.- Komunikacja w Chinach to przede wszystkim nowoczesne metro i kolej. Ogromną rolę odgrywają też rowery. Rowerzyści mają do dyspozycji bardzo rozwiniętą infrastrukturę, do czego dopiero dążymy w Warszawie. Zadziwia jednak całkowity brak zasad ruchu drogowego – wspomina Puchalski, który do Chin wybrał się dzięki Instytutowi Konfucjusza.Miasto ciągnie się przez 200 kilometrów

Macieja Florczaka, który do Chin pojechał ze znajomymi, zaskoczyła skala chińskich miast.

- W warunkach chińskich aglomeracja warszawska byłaby raczej regionalnym ośrodkiem. Tam miasta są ogromne zarówno pod względem liczby ludności jak i powierzchni. Przykładowo w Pekinie mieszka blisko 20 milionów osób, a granice administracyjne Szanghaju ciągną się na przestrzeni 200 kilometrów. W obu tych ośrodkach istnieje potężna sieć metra i kolei miejskiej, i właśnie w tym kierunku powinien iść rozwój transportu zbiorowego w Warszawie i okolicach – uważa Florczak.

Inwestycje za miliardy dolarów

Niezapomnianym przeżyciem była podróż koleją do Tybetu. - Prawie dwa dni spędzone z setkami Chińczyków uwydatniły różnice w kulturze, sposobie życia czy spożywaniu posiłków, a jedzenie było każdego dnia wyśmienite. Wrażenie zrobił na nas ogrom i skala inwestycji, które rocznie pochłaniają miliardy dolarów - ocenia.

Autorzy zdjęć oceniają swoje umiejętności fotograficzne ostrożnie.

– W dobie powszechności techniki cyfrowej trudno nazywać siebie ekspertem w fotografowaniu. Dla mnie zdjęcie ma być podstawą przyszłych wspomnień, choć czasami staram się zrobić „coś" więcej niż tylko zwykłe ujęcie. Moja pasja to przede wszystkim Warszawa – jej historia, inwestycje i oczywiście komunikacja. Interesuje mnie wszystko, co dotyczy "życia" wielkiego organizmu miejskiego, jakim jest aglomeracja warszawska – mówi Florczak.

Wychodzisz z metra i oglądasz sztukę

Plenerowa galeria na terenie węzła Młociny działa od 15 czerwca 2009 roku. W tzw. Patio, czyli przestrzeni naprzeciwko wyjścia ze stacji metra Młociny odbywają się wystawy m.in. fotografii i rzeźby. Swoje prace prezentują młodzi artyści i pasjonaci. Zarząd Transportu Miejskiego współpracuje także z Akademią Sztuk Pięknych.

myk/par