Przygotuj się na:

MECZ NA STADIONIE NARODOWYM

We wtorek na Stadionie Narodowym reprezentacja Polski zagra ze Słowenią. To oznacza utrudnienia dla mieszkańców, szczególnie na Saskiej Kępie. Kibice pojadą komunikacją miejską za darmo.

Znów pomnik bez pozwoleń: odsłonili, a potem go schowali

Warszawa

Macierewicz o popiersiu KaczyńskiegoTVN24
wideo 2/5

Przed Garnizonem Warszawskim odsłonięto w poniedziałek popiersie Lecha Kaczyńskiego. Stołeczny ratusz przekonywał, że nie wydawał zgody na jego ustawienie. Późnym wieczorem pomnik... schowano do budynku.

Popiersie zostało odsłonięte w ramach oficjalnych uroczystości państwowych związanych z rocznicą katastrofy smoleńskiej. Pomnik stał przed siedzibą Dowództwa Garnizonu Warszawa.

Monument wykonano z czarnego marmuru. Jest na nim między innymi data urodzin i śmierci Lecha Kaczyńskiego.

Podczas przemówienia minister obrony narodowej Antoni Macierewicz sugerował, że pomnik mógłby zostać w tym miejscu na stałe.

- Od dzisiaj jego [Lecha Kaczyńskiego - red.] popiersie stanie na placu Zwycięstwa [tak plac nazywał się w okresie PRL - red.], wśród największych bohaterów Rzeczpospolitej. Stanie obok pomnika marszałka Józefa Piłsudskiego, stanie obok krzyża świętego Jana Pawła II. Stanie twarzą w twarz z tym pomnikiem wielkości, dramatu i pamięci Rzeczpospolitej, jakim jest grób Nieznanego Żołnierza - mówił szef Ministerstwa Obrony Narodowej.

Ratusz nie wydawał zgody

Sprzeciw zgłaszał jednak stołeczny ratusz. Ustawienie monumentu powinno być bowiem zgłoszone w urzędzie, a nie było.

- Po pierwsze, zarządcą terenu jest miasto. Nie było złożonego wniosku o zajęcie pasa drogi, nie było wniosku o opinie konserwatora zabytków, choć teren jest zabytkowy. Nie było też zgody Rady Warszawy na ustawienie pomnika – wyliczał Bartosz Milczarczyk, rzecznik ratusza.

- Urzędnicy Zarządu Dróg Miejskich udali się na miejsce i dokonali oględzin. Zostali jednak odesłani do Ministerstwa Obrony Narodowej - dodał rzecznik. Zastrzegł też, że jeżeli pomnik nie zniknie do wtorku, ratusz będzie prowadził dalsze czynności wyjaśniające w tej sprawie. Wszystko wskazuje jednak na to, że czynności te nie będą potrzebne. W poniedziałek po godzinie 21.00 monument został schowany do budynku Dowództwa Garnizonu Warszawa.

- Pomnik demontowano w częściach. Najpierw głowę, potem pozostałe elementy. Ostatecznie został ustawiony w środku, ale przy oknie. Dzięki temu jest widoczny dla przechodniów idących ulicą - relacjonował reporter TVN24 Marcin Jakubik.

Głaz przy ratuszu

W ubiegłym roku głaz Lecha Kaczyńskiego pojawił się przed ratuszem przy placu Bankowym. Urząd miasta również wtedy nie wydawał pozwoleń. Jak informowaliśmy w sierpniu, ratusz postępowanie w sprawie usunięcia głazu zawiesił.

Główne zdjęcie: PAP

ran/kw/r