Przygotuj się na:

ZIMA NA DROGACH

To właśnie teraz, gdy temperatura rano spada poniżej 7 stopni Celsjusza, a kolejki do warsztatów są krótkie, powinniśmy umówić się na sezonową zmianę opon.

Znalazł XIX-wieczny krzyż wśród śmieci

Warszawa

video: Marcin Gula /tvnwarszawa.pl, foto: Arkadiusz StrzyżewskiTu jest krzyż. Znalazł go Jacek Andrzejak

- Jest starszy niż Titanic - mówi Jacek Andrzejak, który dokonał niecodziennego odkrycia w rzece Jeziorce. Wśród pływających w niej śmieci znalazł ewangelicki krzyż żeliwny z 1883 roku. Niezwykłe znalezisko trafiło już do Muzeum Regionalnego w Piasecznie.

Butelki, parasole, piłki do tenisa, ale i stare garnki czy spłuczki - to tylko część rzeczy, jakie można znaleźć w rzece Jeziorce, która płynie 17 km od Warszawy. Jacek Andrzejak organizuje ekologiczne spływy kajakowe i próbuje na własną rękę posprzątać i udrożnić rzekę.

- Jest piękna. Obok Warszawy mamy prawdziwy skarb. Trzeba ją tylko posprzątać - mówi.

Krzyż starszy niż Titanic

Właśnie dlatego wcale się nie zdziwił, gdy w czasie ostatniego sprzątania rzeki trafił na prawdziwy muzealny skarb.

- To krzyż - opowiada. - Po wstępnym oczyszczeniu okazało się, że jest z grobu dwuletniego dziecka narodowości niemieckiej. Na krzyżu widać daty 1881-1883 oraz napis "Emil Boitz", wyryty czcionką gotycką - precyzuje. - Jest starszy od Titanica - śmieje się i obiecuje, że odda krzyż do Muzeum Regionalnego w Piasecznie.

Jednak nawet muzealnicy nie są pewni, skąd wśród śmieci w rzece mógł się znaleźć ewangelicki żeliwny krzyż z XIX wieku.

"Ktoś specjalnie chciał się go pozbyć" - mówi Agata Kamińska, historyk sztuki
video: Marcin Gula /tvnwarszawa.pl, foto: Arkadiusz Strzyżewski

Efekt kolonizacji Niemców?

- Przypuszczamy, że jest to konsekwencja kolonizacji Niemców w Piasecznie – mówi historyk sztuki Agata Kamińska z muzeum w Piasecznie i jednocześnie przyznaje, że będzie bardzo trudno ustalić, jakim cudem krzyż trafił do rzeki. Można tylko spekulować.

- W latach 1801-1806 do Piaseczna została sprowadzona duża grupa Niemców. Zostali tu osiedleni na terenie dzisiejszej Starej i Nowej Iwicznej, Józefosławia i Orężnej. Jednak historia tego krzyża pozostanie zagadką. To, że trafił do rzeki mogło być, efektem złego nastawienia rosyjskich władz do Niemców – mówi Kamińska.

Tym bardziej, że krzyż został znaleziony w Chylicach przy ul. Dworskiej, zaraz obok mostu. Tuż obok znajduje się kościół katolicki. – Bywało tak, że na terenie przykościelnym chowano zmarłych, ale w tamtym czasie istniał już cmentarz ewangelicki poza miastem – mówi Kamińska.

- Dziś pozostałości po cmentarzach ewangelickich są w Górze Kalwarii i w Nowej Iwicznej. Ten drugi dziś już jest katolicki. Krzyż mógł być z tych cmentarzy. Może ktoś specjalnie chciał się go pozbyć – spekuluje historyk sztuki.

Bartosz Andrejuk - b.andrejuk@tvn.pl //mz