Zmiany w Ursusie: "Ludzie klęli i psioczyli"

Warszawa

Dawid Krysztofiński /tvnwarszawa.pl187 na nowej trasie

- Zdezorientowani ludzie biegali między przystankami – tak mieszkaniec Ursusa opisuje pierwszy dzień po zmianie trasy linii 187. Twierdzi też, że zmiana nikomu w Ursusie nie jest potrzebna, a skorzysta tylko "kilka osób z Włoch" .

1 marca ZTM wprowadził kontrowersyjne zmiany w rozkładzie jazdy autobusów w Ursusie. Najwięcej protestów wywołały nowe trasy autobusów 187 i 194.

Ostatecznie ZTM ustąpił w sprawie 194 i autobus został na starej trasie. Mieszkańcy jednak wciąż nie mogą się pogodzić ze stratą 187. Na forum mieszkańców Ursusa nazywają tę zmianę m.in. "zabójstwem".

Pan Artur postanowił sprawdzić jak działa nowy układ linii i już przed 7 rano był już na nowej trasie 187.

- Pojechałem specjalnie samochodem, bojąc się nieprzewidzianych perypetii. Jechałem za 187. Na nowej trasie był w połowie pusty, co się nigdy nie zdarzało. Na przystanku przy ul. Śmigielskiej, przy osiedlu Miś, stało około 50-60 osób. Prawie nikt nie wsiadł do 187. Wszyscy czekali na 517 lub 401 – opowiada Artur Biegaj, mieszkaniec Ursusa. I przekonuje, że nikt w Ursusie nie potrzebuje nowej trasy 187.

"Ludzie klęli i psioczyli"

Według nowego rozkładu, 187 zatrzymuje się jak dawniej na ul. Hermana, ale dalej jedzie wzdłuż Traktorzystów na ul. Nowolazurową. Nie przejeżdża na drugą stronę Ursusa, co według mieszkańców jest największym problemem.

- Ta zmiana powoduje, że cała okolica ul. Warszawskiej, osiedla Gołąbki i Gawra nie ma połączenia ze starym Ursusem. Jedyny ratunek to zajezdnia na Keniga, z której rusza 517 – mówi Biegaj i dodaje, że z osiedli Gołąbki czy Gawra trzeba iść około półtora kilometra piechotą.

- Dziś rano osoby z Gołąbek, skąd zabrano 187, wędrowały na przystanki 517 i 401. Ludzie klęli i psioczyli. Biegali między przystankami. Nie wiedzieli, że autobus nie przyjedzie – opowiada Biegaj.

"Zyska kilka osób z Włoch"

Negatywne komentarze można znaleźć też na forum mieszkańców Ursusa. – 187 to jedyny autobus, który jedzie Łazienkowską. Po zmianie zyska parę osób z Włoch, bo nie sądzę aby opłacało się stać i czekać na jeden autobus na Nowolazurowej zamiast pójść na [skrzyżowanie - red.] Ryżowa / Kleszczowa. Straci setka osób z Ursusa – komentuje jeden z mieszkańców.

Urzędnicy twierdzą jednak, że nowa trasa zapewni dowóz pasażerów do przystanku znajdującego się w bezpośrednim sąsiedztwie dworca PKP Ursus oraz szybkie dotarcie w kierunku Dworca Zachodniego i metra Politechnika.

Z tego argumentu kpią mieszkańcy. - A do tej pory to gdzie ten autobus miał przystanek? Na ul. Kościuszki, ledwie kilka kroków od stacji i wcale nie bliżej niż po zmianie. Ta zmiana to jawne kpiny z mieszkańców. Dodatkowo w soboty i niedziele nie kursuje 401. Może pozabierać wszystkie linie ze starego Ursusa i przerzucić je na Nowolazurową dla wygody mieszkańców Włoch. Czy ktoś w naszym urzędzie myśl? Jeśli tak to na pewno nie głową – komentuje jeden z mieszkańców.

lata/roody