Zmiany nazw ulic: "Mieszkańcy zapłacą po 600 zł"

Warszawa

| CNN, Financial Timesfot

Zdaniem śródmiejskich radnych SLD, planowana zmiana blisko 300 nazw w całym mieście to problem dla mieszkańców. - Będą musieli wydać nawet nieco ponad 600 zł w związku z wymianą dokumentów i aktualizacją danych adresowych - ostrzegają. Radni PO odpowiadają, że część kosztów można obniżyć.

- Ponad 600 zł wyszło z naszych wyliczeń - przekonuje Grzegorz Walkiewicz, śródmiejski radny SLD.

- W grę wchodzi wymiana dowodu, prawa jazdy, dowodu rejestracyjnego, aktualizacja w księgach wieczystych czy danych adresowych w banku. Są również przypadki, że ktoś ma firmę w swoich mieszkaniach - wylicza.

W środę sprawą zmian na swoim terenie zajmie się rada dzielnicy. Samorządowcy z SLD już zapraszają na jej obrady mieszkańców. - Chcemy dowiedzieć się, czemu tak naprawdę ta zmiana nazw ulic służy i spytać również o koszta - zaznacza Walkiewicz.

Zwolnienie z opłat

Władze miasta odpowiadają, że ciężko jest mówić o wysokości kosztów, dopóki dzielnice nie przyjmą swoich uchwał. Ratusz odnosił się jednak do sprawy pośrednio, 18 stycznia w czasie programu "Miejski Reporter".

- Jeśli chodzi o dokumenty, to od lipca w nowych dowodach osobistych nie będzie adresu. Na prawach jazdy i innych rzeczach się nie znam, ale jest możliwość, by uchwałą radnych zwolnić mieszkańców z opłat - tłumaczyła Małgorzata Naimska, wiceszefowa biura kultury.

"Jestem za"

Zwolnić można z opłat za wymianę prawa jazdy czy dowodu rejestracyjnego. - Mogę powiedzieć, że w naszym klubie zawsze była tendencja, żeby zawierać takie zapisy w uchwale. Oczywiście coś się może zmienić, ale osobiście popieram takie rozwiązanie - deklaruje Jarosław Szostakowski, przewodniczący klubu Platformy Obywatelskiej, która w radzie miasta ma większość.

Z kolei zdaniem byłej radnej PO, która w poprzedniej kadencji była przewodniczącą podkomisji ds. nazewnictwa ulic, można sfinansować też pozostałe wydatki. - W jakim stopniu i na ile, to okaże się dopiero, gdy dzielnice, na których terenie mają być zmiany, przyjmą swoje uchwały. To zależy także od ich możliwości finansowych - zaznacza Mariola Rabczon.

Jakie zmiany?

Porządki mają dotyczyć blisko nazw 300 ulic. Część będzie rozwijana, inne porządkowane, problemem są też błędy ortograficzne. Projekt przygotowali radni miasta z komisji nazewnictwa, teraz trafił do dzielnic, gdzie konsultują go miejscowi radni. O wprowadzeniu zmian w życie ma zdecydować Rada Miasta.

Wprowadzenie jednolitego słownika nazw, to wymóg ustawy o infrastrukturze informacji przestrzennej, która weszła w życie w czerwcu 2010 r. I tak zmienić ma się np. ul. Barburki na Barbórki, Al. Jana Pawła II na Al. papieża Jana Pawła II, Stwosza Wita na Wita Stwosza.

ran/mz/roody