Zmiana w ataku Legii wypaliła. Niezgoda hat-trickiem rozbił Raków

Warszawa

Legia Warszawa pewnie pokonała Raków Częstochowa 3:1 (2:0) w 7. kolejce ekstraklasy. Pierwszym hat-trickiem w karierze popisał się Jarosław Niezgoda, który wybiegł na murawę od pierwszej minuty.

Trener Aleksandar Vuković wysłuchał podpowiedzi z zewnątrz i w meczu z Rakowem postawił od pierwszej minuty nie na Sandro Kulenovicia, a na Niezgodę w ataku. Ponadto na lewej obronie zagrał 18-letni Michał Karbownik.

Pełna kontrola

Zmiany przyniosły efekt. Pięć minut po pierwszym gwizdku, w swoim stylu do akcji ofensywnej podłączył się Marko Vesović, podał, a Niezgoda strzałem głową pokonał Michała Gliwę. Po następnych pięciu minutach gospodarze prowadzili 2:0. Tym razem lewą stroną pobiegł Karbownik i wyłożył piłkę Niezgodzie, ten zabawił się z trzema rywalami i oddał celne uderzenie z 11. metra. Dla 24-letniego napastnika było to czwarte trafienie w dwóch ostatnich ligowych występach.

Wicemistrzowie Polski w pełni kontrolowali przebieg wydarzeń na boisku. Jeszcze przed przerwą znów ofensywnie poszedł Vesović, a piłka po jego strzale z ostrego kąta uderzyła w słupek.

Legia prowadziła 2:0, a dwa szybkie trafienia sprawiły, że beniaminek dopiero pod koniec pierwszej połowy potrafił jej zagrozić, ale dobrze w bramce gospodarzy spisywał się Radosław Majecki.

Zmiana stron, gra ta sama

Po przerwie Luquinhas efektownie wymienił podania z Walerianem Gwilią, a następnie został powalony w szesnastce przez Tomasa Petraska. W 52. minucie Niezgoda pewnie wykonał rzut karny i skompletował pierwszego w karierze hat-tricka.

Pięć minut później miał miejsce zryw gości. Sytuację ze źle ustawionymi defensorami Legii wykorzystał Felicio Brown Forbes, przepychając Mateusza Wieteskę, wystawił piłkę do Patryka Kuna, a ten pokonał Majeckiego. Sędzia Tomasz Musiał po weryfikacji z VAR gola nie uznał, bo napastnik Rakowa faulował.

Trener gospodarzy wprowadził na boisko też Carlitosa, chcąc zadać kłam opiniom o rzekomym konflikcie z Hiszpanem. W doliczonym czasie gry dalekim rzutem z autu popisał się Petr Schwarz, a kapitan Petrasek wygrał walkę o górną piłkę z Wieteską i pokonał bramkarza gospodarzy.

Dzięki zwycięstwu Legia awansowała na 5. miejsce w tabeli. Do prowadzącego Śląska traci dwa punkty, ale ma do rozegrania zaległy mecz.

Legia Warszawa - Raków Częstochowa 3:1 (2:0)

Bramki: Niezgoda (5., 10., 52. k) - Petrasek (90.)

Legia Warszawa: Radosław Majecki - Marko Vesovic, Mateusz Wieteska, Artur Jędrzejczyk, Michał Karbownik - Dominik Nagy, Andre Martins (71. Mateusz Praszelik), Domagoj Antolic, Walerian Gwilia (59. Cafu), Luquinhas - Jarosław Niezgoda (63. Carlitos)

Raków Częstochowa: Michał Gliwa - Dawid Szymonowicz, Tomas Petrasek, Emir Azemovic - Jakub Apolinarski (33. Daniel Bartl), Igor Sapała, Petr Schwarz, Patryk Kun - Sebastian Musiolik (46. Bryan Nouvier), Felicio Brown Forbes (74. Aleksandyr Kolew), Miłosz Szczepański. (http://www.tvn24.pl)

Czytaj też na eurosport.pl >

fira/twis