Zmarła "królowa portretu polskich gwiazd"

Warszawa

fot. Wikipedia

Zofia Nasierowska - specjalizująca się w fotografii portretowej - zmarła w poniedziałek w wieku 73 lat. Informację o śmierci przekazała PAP przyjaciółka i wydawca biograficznej książki o Nasierowskiej Hanna Grudzińska.

Jak poinformowała Grudzińska, Nasierowska zmarła w poniedziałek rano w swoim domu w Warszawie po ciężkiej chorobie, z którą zmagała się od dwóch lat.

Artystka nazywana jest "królową portretu polskich gwiazd".

Urodziła się 24 kwietnia 1938 roku w podwarszawskich Łomiankach. Pasją do fotografowania zaraził ją ojciec, znany fotografik, Eugeniusz Nasierowski, który był także jej nauczycielem. Kiedy miała siedem lat, zaczęła fotografować. Cztery lata później wzięła udział w pierwszej wystawie fotograficznej.

Nasierowska, żona reżysera Janusza Majewskiego, studiowała w łódzkiej szkole filmowej na wydziale operatorskim równocześnie z Agnieszką Osiecką, Romanem Polańskim, Jerzym Skolimowskim i Januszem Majewskim, za którego wyszła za mąż.

Guru polskiej fotografii

Ma na swoim koncie szereg ekspozycji w kraju i za granicą, jak również wiele prestiżowych nagród na międzynarodowych wystawach, między innymi w Budapeszcie, Karlowych Warach, Glasgow, Londynie, Sztokholmie. Uhonorowana jest tytułem "Artiste FIAP" nadanym przez Międzynarodową Federację Sztuki Fotograficznej.

Znana jest jako autorka eleganckich, czarno-białych fotograficznych portretów sławnych ludzi, warszawskiego świata artystycznego. Osoby, które portretowała, nazywały ją czarodziejką. "Zofia Nasierowska, fotografka boska" - mawiał o niej Melchior Wańkowicz.

W latach 50. i 60 Nasierowska była guru polskiej fotografii.

W wywiadach artystka porównywała fotografowanie do gotowania. - Obowiązują te same zasady: proporcje, kompozycja, smak. I ten najważniejszy moment tworzenia, który zależy od osobowości. Choć moje zdjęcia były czarno-białe, a stół jest barwny, zawsze podstawowym elementem jest światło - podkreślała.

Nasierowska jest także współautorką scenariusza do serialu "Siedlisko" w reż. Janusza Majewskiego.

PAP/bf