Zmarł profesor Romuald Dębski - wybitny ginekolog

Najnowsze

Nie żyje profesor Romuald DębskiTVN24
wideo 2/2

Nie żyje profesor Romuald Dębski. O śmierci zasłużonego ginekologa poinformował Szpital Praski.

"Z głębokim żalem żegnamy prof. Romualda Dębskiego wybitnego ginekologa, humanistę, przyjaciela naszego Szpitala" – poinformowali na Facebooku przedstawiciele Szpitala Praskiego.

Informacja pojawiła się również na stronie szpitala Bielańskiego, gdzie profesor pracował.

"Z głębokim żalem informuję o śmierci naszego Przyjaciela Profesora Romualda Dębskiego, wybitnego ginekologa - położnika, szlachetnego człowieka......" - napisała dyrektor szpitala Bielańskiego Dorota Gałczyńska-Zych wraz z zespołem.

Ceniony i lubiany

Profesor Romuald Dębski urodził się w 1956 roku. W 1982 ukończył studia medyczne w Akademii Medycznej w Warszawie. Był specjalistą położnictwa, ginekologii i endokrynologii, jednym z założycieli Polskiego Towarzystwa Ginekologicznego, kierownikiem Kliniki Położnictwa i Ginekologii Centrum Medycznego Kształcenia Podyplomowego w Szpitalu Bielańskim w Warszawie.

Dębski był specjalistą w zakresie położnictwa i ginekologii, perinatologii oraz endokrynologii ginekologicznej i rozrodczości. Był także wykładowcą akademickim oraz autorem lub współautorem ponad 100 publikacji związanych z tematyką z zakresu położnictwa i ginekologii, endokrynologii ginekologicznej i diagnostyki ultrasonograficznej. Jako lekarz był niezwykle ceniony i lubiany przez swoje pacjentki. Kilka dni po 11 grudnia, kiedy jego żona Marzena Dębska poinformowała, że lekarz trafił do szpitala i walczy o życie, jego były i obecne pacjentki przygotowały dla niego pamiątkowy plakat. Znalazły się na nim fotografie pacjentek wraz z ich dziećmi. "Taki piękny plakat zawisł dziś na OIOMie przy łóżku Profesora Dębskiego" - napisała 15 grudnia Marzena Dębska na profilu facebookowym kliniki Debski Clinic, którą wspólnie prowadzili. "Drogie Bielańskie Mamy, ogromne podziękowania w imieniu Profesora i całej rodziny za ten niezwykły, wzruszający gest! - podkreśliła.

"Lekarz na dobre i na złe"

W maju tego roku profesor był gościem "Tak jest" TVN24, gdzie wypowiadał się o sprawie aborcji.

- Dopóki w Polsce prawo jest takie, że kobieta ma prawo wystąpić o aborcję i w uzasadnionych przypadkach powinna mieć tego typu procedurę wykonaną, to ja będę się tego trzymał, niezależnie od tego, jakie pikiety będą stały przed szpitalem - przekonywał wówczas profesor Romuald Dębski.

W jego opinii "należy być lekarzem na dobre i na złe".

"Wiem, że walczą o każdą matkę i każde dziecko"

Wywiad rzekę z małżeństwem Dębskich przeprowadziła Magdalena Rigamonti, dziennikarka "Wprost", a książkę "Bez znieczulenia. Jak powstaje człowiek" wydało wydawnictwo PWN. O książce szeroko pisaliśmy na tvn24.pl.

"Wiedziałam, że mają pacjentki z całej Polski. Wiedziałam, że są świetni w swoim zawodzie. Wiedziałam, że mają odwagę i determinację, by pomagać kobietom. I z taką wiedzą szłam na pierwsze spotkanie. Teraz wiem, że walczą o każdą matkę i każde dziecko. Ratują, kiedy wydaje się, że nie ma już nadziei. Walczą o najbardziej kruche życie. Bo są za życiem" - napisała we wstępie do swojej książki Magdalena Rigamonti.

- Nigdy nie wykonywałem zabiegów za pieniądze. Naprawdę nie jestem zwolennikiem przerywania ciąż - mówił prof. Romuald Dębski. Jak przyznawał, miał jednak świadomość tego, że w Polsce "stał się po trosze ikoną aborcji". - Myślę, że wynika to głównie z tego, że mam odwagę mówić głośno o tym problemie. O tym, że są sytuacje, kiedy aborcja jest mniejszym złem, i że w takich przypadkach, jako ordynator oddziału, wyrażam zgodę na jej przeprowadzenie – tłumaczył.

- Celem naszych działań jest ratowanie życia - podkreślał Dębski i dodał, że kiedy zaczynał rozmowy o stworzeniu Kliniki Położnictwa i Ginekologii w Szpitalu Bielańskim, postawił warunek, że podejmie pracę, jeżeli powstanie prawdziwy OIOM noworodkowy. - I powstał - mówił prof. Dębski. Jak tłumaczył, nie można prowadzić dobrej patologii ciąży, jeżeli nie ma możliwości dobrze się później zająć urodzonym już dzieckiem.

Romuald Dębski i sprawa Alicji Tysiąc

Co ciekawe, to właśnie on odmówił aborcji Alicji Tysiąc. Jak opowiadał, kobietę skierowała do niego Wanda Nowicka, ówczesna wicemarszałek Sejmu i poprosiła, by przyjął ją, bo ma skierowanie na usunięcie ciąży. Dębski odmówił jednak zabiegu.

- Miopia, czyli krótkowzroczność, duża wada wzroku i stan po dwóch cięciach cesarskich - to nie kwalifikowało jej do przerwania ciąży - mówił profesor. Dodaje, że głośny wyrok, który zapadł w tej sprawie w Strasburgu, nie podważył jego decyzji medycznej. - Alicja Tysiąc dostała pieniądze, bo nie miała gdzie, a raczej nie wiedziała, gdzie może podjąć próbę odwołania się od mojej decyzji. Po dwóch latach powołano taką jednostkę w Ministerstwie Zdrowia, ale nie wiem, czy choć raz podjęła jakąś decyzję - mówił.

Celem naszych działań jest ratowanie życia - podkreśla Dębski i dodaje, ze kiedy zaczynał rozmowy o stworzeniu Kliniki Położnictwa i Ginekologii w Szpitalu Bielańskim, postawił warunek, że podejmie pracę, jeżeli powstanie prawdziwy OIOM noworodkowy. - I powstał - mówi prof. Dębski. Jak tłumaczy, nie można prowadzić dobrej patologii ciąży jeżeli nie ma możliwości dobrze się później zająć urodzonym już dzieckiem. (http://www.tvn24.pl)

"Wiem, że walczą o każdą matkę i każde dziecko" (http://www.tvn24.pl)

"Wiem, że walczą o każdą matkę i każde dziecko" (http://www.tvn24.pl)

"Wiem, że walczą o każdą matkę i każde dziecko" (http://www.tvn24.pl)

"Wiem, że walczą o każdą matkę i każde dziecko" (http://www.tvn24.pl)

ZOBACZ ARCHIWALNE WYPOWIEDZI PROFESORA NA ANTENIE TVN24:

ran,PAP/mś

Profesor Dębski o aborcjiTVN24
wideo 2/2