Przygotuj się na:

ZMIANY W KODEKSIE DROGOWYM

Szóstego grudnia wchodzą w życie nowe przepisy o tworzeniu drogowych korytarzy życia oraz jazdy na suwak.

Zlikwidowali wytwórnię amfetaminy. Ranny policjant

Warszawa

kspLikwidacja laboratorium

Amfetaminę i półprodukty do jej produkcji o łącznej wartości ok. 3,5 mln zł odnaleźli policjanci w laboratorium narkotyków w Lesznowoli pod Warszawą. Podczas akcji w wyniku, której zatrzymano dwóch mężczyzn, ranny został policjant - poinformowała KSP. - Od dłuższego czasu stołeczni policjanci otrzymywali informacje o nielegalnej produkcji amfetaminy na terenie jednego z warszawskich powiatów. Funkcjonariusze ustalili, że takie laboratorium może znajdować się w Lesznowoli w jednym z domów jednorodzinnych – powiedział PAP rzecznik komendanta stołecznego policji mł. insp. Maciej Karczyński. Jak dodał, funkcjonariusze wytypowali posesję na terenie, której prawdopodobnie znajduje się linia produkcyjna i rozpoczęli obserwację. Po wejściu do budynku policyjna grupa zatrzymała 37-letniego Jarosława L. W pomieszczeniach odkryli kompletną, aktywną linię produkującą narkotyki i 19 kg amfetaminy. Policjanci zabezpieczyli także ok. 3 litrów substancji niezbędnej do produkcji amfetaminy, ok. 15 litrów czystej amfetaminy w płynie oraz środki chemiczne służące do jej produkcji. - Czarnorynkowa wartość zabezpieczonych narkotyków to prawie 3,5 miliona złotych - powiedział Karczyński. Wlókł policjanta po jezdni

W tym samym czasie inna grupa funkcjonariuszy zatrzymała w Warszawie 29-letniego Macieja G. - Mężczyzna podczas próby zatrzymania na jednej ze stacji benzynowych, po otwarciu drzwi samochodu gwałtownie nacisnął pedał gazu swojego bmw i cofając wlókł jednego z policjantów przez kilkanaście metrów po jezdni - powiedział rzecznik prasowy KSP. Jak dodał policjanci oddali cztery strzały ostrzegawcze i dopiero wtedy Maciej G. zrezygnował z ucieczki. W trakcie przeszukania samochodu znaleziono saszetki z białym proszkiem. Poszkodowany policjant z obrażeniami nogi trafił do szpitala.

Zatrzymanym mężczyznom może grozić kara do 10 lat więzienia.

PAP/bf/par