"Zidentyfikujemy, ukarzemy". Legia chce zakazów stadionowych

Warszawa

TVN24Konferencja po bójkach na Legii

- Nasz stadion jest stadionem dla kibiców, a nie dla bandytów - stwierdził prezes Legii Bogusław Leśnodorski. Zapowiedział też, że klub wyciągnie surowe konsekwencje wobec uczestniczących w burdach osób. - Dostaną maksymalnie długie zakazy stadionowe - zapowiedział.

Więcej na sport.tvn24.pl

Mecz Legii z Jagiellonią został przerwany po pierwszej połowie. W jej trakcie legioniści sforsowali bramę sektoru gości, wtargnęli do niego i stoczyli wojnę na pięści z przyjezdnymi.

Wydaje się przesądzone, że kary na mistrzów Polski będą dotkliwe. Policja ma wnioskować o zamknięcie stadionu przy Łazienkowskiej na najbliższe trzy mecze w Warszawie - z Wisłą, Lechem i Zawiszą.

"Nie" dla bandytów

Sam klub chce ukarać winnych zamieszek. - Zidentyfikujemy, ukarzemy osoby odpowiedzialne za to, co się stało. Nawet dożywotnio - zapowiedział dzień po rozróbach prezes Bogusław Leśnodorski.

Współwłaściciel klubu Dariusz Mioduski dodał: - Takie zachowanie nie mogą mieć miejsca. I nie będą. Dla bandytów nie ma miejsca na tym stadionie.

Pierwszych zakazów stadionowych można spodziewać się jeszcze w poniedziałek. - Do końca dnia powinno być ich kilkanaście, później więcej niż 50 - zapowiedział Leśnodorski.

ZOBACZ NAGRANIE Z ZAMIESZEK.

PZPN: Czemu czekano na wyłamanie płotu? - czytaj więcej na sport.tvn24.pl.

W sumie policjanci zatrzymali 38 osób w związku z bójką: 36 kibiców Jagiellonii, w tym dwóch nieletnich i dwóch kibiców Legii.

twis

Przerwany mecz na Legii. Po zamieszkach na stadionie interweniowała policja