Przygotuj się na:

WOLA: ZMIANY TRAS AUTOBUSÓW

Wraz z planowanym na kwiecień 2020 roku otwarciem nowych stacji metra na Woli zmienić się muszą trasy wielu linii autobusowych. Zarząd Transportu Miejskiego pokazał plany, które będą podstawą konsultacji społecznych. Początek 10 grudnia.

"Zerwijmy łańcuchy. Pies to żywa istota, która czuje"

Warszawa


Przeciwko okrucieństwu wobec psów trzymanych na łańcuchach zaprotestowali uczestnicy akcji "Zerwijmy łańcuchy". Akcja odbyła się w sobotę w kilkudziesięciu miastach Polski, m.in. w Warszawie, Częstochowie, Bielsko-Białej, Poznaniu oraz w Lublinie.

W sobotę na Placu Zamkowym w Warszawie oraz w kilkudziesięciu innych polskich miejscowościach - m.in. Częstochowie, Bielsko-Białej, Poznaniu, Rzeszowie, Słupsku, Opocznie, Wałbrzychu oraz Elblągu odbył się happening pod hasłem "Zerwijmy łańcuchy" organizowany po raz dwunasty przez portal Psy.pl. W ramach tej akcji w centrach miast ustawione zostały budy, do których każdy, kto tylko zechciał, mógł się przywiązać i zobaczyć, jak wygląda świat z perspektywy psa łańcuchowego.

Jak wytłumaczyła organizatorka wydarzenia Aleksandra Więcławska, trzymanie psów na łańcuchach jest niezgodne z prawem, niehumanitarne, a ponadto niebezpieczne dla ludzi, ponieważ w więzionym psie rodzi się agresja. - Nasz happening polega na odwróceniu sytuacji - zamiast psów do bud przypinają się ludzie - wskazała. Dodała, że "dzięki temu ludzie mogą przekonać się, jak wygląda życie psa, który nie może odejść od budy dalej, niż na 2-3 metry długości łańcucha i poczuć ten ciężar".

Uczestniczka akcji Karolina powiedziała, że "przykuwanie psów, krępowanie jakichkolwiek zwierząt na dłużej, a zdarza się nawet, że na całe życie, jest nieludzkie, niehumanitarne i nie możemy tak robić". - W związku z tym protestujemy tutaj przeciwko torturowaniu zwierząt i walczymy przeciwko łańcuchom, które są bezcelową męką dla zwierząt - wyjaśniła.

Inny uczestnik happeningu Paweł podkreślił, że przyjechał do Warszawy z małej miejscowości specjalnie na to wydarzenie. - Pochodzę z terenów wiejskich i wiem, jak to wygląda, że w bardzo dużej ilości domów są psy na łańcuchach nie mających nawet dwóch metrów - powiedział. Jak dodał, chciałby, żeby "ludzie zaczęli o tym mówić i żeby to się zaczęło zmieniać".

Redaktor naczelna portalu psy.pl Paulina Król wskazała, że to już 12 edycja tej "pięknej społecznej akcji". - Chcemy zwrócić uwagę, że pies to istota żywa, która czuje; która potrzebuje bliskiego kontaktu z człowiekiem oraz możliwości wybiegania się - wskazała. Podkreśliła jednocześnie, że pies trzymany na łańcuchu jest po prostu nieszczęśliwy. - Docelowo chcielibyśmy, żeby psy w ogóle nie były trzymane na łańcuchach, ale wiemy, że to wymaga czasu - dodała.

W warszawskiej akcji uczestniczyło kilkaset osób; w całej Polsce udział wzięło kilka tysięcy uczestników. Tegoroczną ambasadorką akcji po raz kolejny została piosenkarka i miłośniczka zwierząt Katarzyna Moś.

Dzień otwarty w paluchuTVN24
wideo 2/2

(PAP)