Żelazna wreszcie otwarta. Trzy tygodnie po pożarze kamienicy

Warszawa

Lech Marcinczak / tvnwarszawa.plŻelazna już otwarta

Po ponad trzech tygodniach ul. Żelazna została otwarta dla ruchu. Ulica została zamknięta dla samochodów na odcinku od Chmielnej do Złotej po pożarze kamienicy Krongolda. "Otwarcie jest możliwe, bo właściciel budynku wykonał wszystkie zalecenia z decyzji inspektora nadzoru budowlanego" - poinformował Zarząd Dróg Miejskich.

Nocne otwarcie Żelaznej drogowcy zapowiedzieli we wtorek. W środę rano na miejsce pojechał nasz reporter. - Faktycznie, odcinek od Chmielnej do Złotej jest przejezdny. Wygląda to tak, jakby nigdy się tu nic nie wydarzyło - podał po godz. 7 Lech Marcinczak, reporter tvnwarszawa.pl.

Reporter zauważył, że na skrzyżowaniu Żelaznej i Złotej nie działa sygnalizacja świetlna, ale nie powoduje to poważniejszych utrudnień. O sprawie wie ZDM.

- Kończymy prace przy wymianie najbardziej wyeksploatowanych części sygnalizacji - mówi nam Karolina Gałecka, rzeczniczka ZDM. - Przed pożarem rozpoczęliśmy prace przy remoncie oświetlenia przy Żelaznej. Jednocześnie chcieliśmy wymienić zużyte elementy sygnalizacji przy skrzyżowaniu Żelaznej i Złotej. Prace przerwał pożar. W środę do nich wróciliśmy. Mamy nadzieję, że dzisiaj zostaną zakończone - wyjaśnia.

Zamknięta po pożarze

Fragment ul. Żelaznej był wyłączony z ruchu od 16 listopada. Urzędnicy tłumaczyli to względami bezpieczeństwa po pożarze zabytkowego "Pekinu". We wtorek Zarząd Dróg Miejskich poinformował, że w nocy z wtorku na środę wyłączony z ruchu fragment ulicy zostanie udostępniony kierowcom.

"Dzisiaj otrzymaliśmy informację od Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego, że budynek nie zagraża bezpieczeństwu, a właściciel budynku wykonał wszystkie zalecenia z decyzji inspektora" - tłumaczył na swojej stronie internetowej ZDM.

Kamienica w "stanie awaryjnym"

Jak już wcześniej informowaliśmy, w listopadzie nadzór budowlany stwierdził, że po pożarze budynek jest "w stanie awaryjnym". Zlecił jego właścicielowi przeprowadzenie niezbędnych prac zabezpieczających. Chodziło m.in. o wykonanie tymczasowego zadaszenia, wzmocnienie szkieletu dachu czy wzmocnienie spękań murów przy gzymsie. Właściciel został także zobowiązany do solidnego zamknięcia przejazdu bramnego i osuszenia budynku.Przypomnijmy, do pożaru na poddaszu kamienicy Krongolda przy Złotej 83 doszło 15 listopada ok. godz. 21. Na miejscu było 19 zastępów straży pożarnej. Pożar ugaszono w nocy z niedzieli na poniedziałek.

Tak wyglądał pożar "pekinu":

Pożar zabytkowej kamienicy na Woli
Karol /tvnwarszawa.pl

Powstała w XIX wieku

Budynek powstał pod koniec XIX wieku z inicjatywy Wolfa Krongolda. Eklektyczna kamienica miała bogaty wystrój i reprezentacyjne klatki schodowe. Przetrwała II wojnę światową, ale po niej straciła część dekoracji, potem także balkony. Swoją potoczną nazwę - pekin - zawdzięczała przeludnieniu, które skojarzyło się komuś ze stolicą Chin. Doczekała się nawet serialu dokumentalnego na swój temat.

Ponad 10 lat temu ostatni lokatorzy zostali wykwaterowani ze względu na zły stan techniczny obiektu. Miasto kilkukrotnie próbowało sprzedać nieruchomość. Udało się dopiero za szóstym razem.

Właściciel kamienicy zapewniał, że nie miał nic wspólnego z pożarem.

Historia budynku po wojnie
Artur Węgrzynowicz / tvnwarszawa.pl

jk/sk//su/b