Zegar słoneczny zniknął z Ogrodu Saskiego

Warszawa

ZOMKonserwator Radosław Tusznio o renowacji zabytku

Wszystkich, których zaniepokoił brak zegara słonecznego w Ogrodzie Saskim uspokajamy. Zabytek spędzi zimę w pracowni konserwatorskiej, gdzie poddany zostanie renowacji.

- Pierwsze zabiegi, jakie będą na nim wykonane, to oczyszczanie metodą ablacji laserowej. Jest to bardzo efektywna i bezpieczna metoda dla marmuru jak i piaskowca – poinformował Radosław Tusznio z Międzyuczelnianego Instytutu Konserwacji i Restauracji Dzieł Sztuki ASP, który przeprowadzi konserwację zabytku.

Laserem w tarczę

Jak precyzuje Zarząd Oczyszczania Miasta, przy użyciu lasera zostanie dokładnie oczyszczona jego tarcza i podstawa. Uzupełnione będą też ubytki. Natomiast teraz obluzowaną, metalową wskazówkę konserwatorzy osadzą na nowo. Konserwację przejdzie również metalowe ogrodzenie zegara. Specjaliści odtworzą brakujące elementy konstrukcji i wzmocnią żeliwne słupki. Metalowe fragmenty zabytku zostaną zabezpieczone przed korozją.

- Odnowiony zabytek powróci do parku wiosną przyszłego roku. Koszt prac wyniesie 12,3 tys. złotych. Kompleksowe konserwacje zlecamy w zależności od potrzeb i wskazań specjalistów. Zegar słoneczny ostatni raz poddany był takim pracom w 2004 roku – wyjaśniła Magdalena Niedziałek z Zarządu Oczyszczania Miasta.

Uszkodzony podczas wojny

Zegar słoneczny, stojący przy Fontannie Wielkiej na głównej osi Ogrodu Saskiego, został ufundowany w 1863 r. przez meteorologa Antoniego Szeligę Megiera. Na powierzchni marmurowej tarczy wyryta jest siatka linii, na której cień wskazówki pokazuje czas – zaznaczone są godziny, kwadranse i odstępy pięciominutowe.

W czasie drugiej wojny światowej zegar został częściowo uszkodzony. W roku 1969 zrekonstruowano zagubioną wskazówkę i uzupełniono ubytki w marmurowej tarczy. Obiekt figuruje w rejestrze zabytków od 1 lipca 1965 roku.

skw/b