Zawieszką w kierowców parkujących na trawnikach

Warszawa

Problemy z nielegalnym parkowaniem na trawnikach | straż miejska
Problemy z nielegalnym parkowaniem na trawnikach | straż miejska
Problemy z nielegalnym parkowaniem na trawnikach | straż miejska
Problemy z nielegalnym parkowaniem na trawnikach | straż miejska
Problemy z nielegalnym parkowaniem na trawnikach | straż miejska
Problemy z nielegalnym parkowaniem na trawnikach | straż miejska
Problemy z nielegalnym parkowaniem na trawnikach | straż miejska
Problemy z nielegalnym parkowaniem na trawnikach | straż miejska
Problemy z nielegalnym parkowaniem na trawnikach | straż miejska
Problemy z nielegalnym parkowaniem na trawnikach | straż miejska
Problemy z nielegalnym parkowaniem na trawnikach | straż miejska

Kierowcy, którzy zaparkują swoje auto niszcząc zieleń, mogą spodziewać się za wycieraczką edukacyjnej zawieszki. To nowa akcja straży miejskiej i Zarządu Zieleni, która ma uświadomić, że parkując na trawniku nie tylko popełnia się wykroczenie, ale też niszczy środowisko.

Parkowanie na trawnikach i zieleńcach to - jak przekonuje straż miejska - "nagminna praktyka". Tylko w 2018 roku w związku z tego typu wykroczeniami strażnicy interweniowali blisko 34 tysięcy razy. Coraz częściej na problem zwracają uwagę też sami mieszkańcy, którzy - jak przekonuje straż miejska - nie godzą się z niszczeniem zieleni. Stąd pomysł na akcję społeczną.

"To nie koniec mandatów"

Od środy 7 listopada do przyszłego piątku (16 listopada) funkcjonariusze umieszczają na pojazdach zawieszki informujące o popełnionym przez kierowcę wykroczeniu. Ulotki będą zostawiane za wycieraczką albo wieszane na klamce - tylko na nieprawidłowo zaparkowanych samochodach.

Funkcjonariusze zapewniają, że akcja nie oznacza, że nie będą wystawiać mandatów.

- Jeśli strażnicy ujawnią wykroczenie polegające między innymi na parkowaniu na zieleni, normalnie wszczynana będzie procedura zmierzająca do ukarania kierowcy pod jego nieobecność, bo zazwyczaj na miejscu ich nie ma - wyjaśnia rzecznik straży miejskiej Sławomir Smyk.

Akcja społeczna ma być prowadzona dodatkowo. - Żeby zwrócić mieszkańcom i innym kierowcom uwagę na problem nielegalnego parkowania, który jest nagminny - uzupełnia rzecznik.

Łamanie kodeksu

Z pozostawionej ulotki kierowcy mają dowiedzieć się, które artykuły kodeksu wykroczeń złamali. Jak wyjaśnia straż, chodzi o dwa przepisy.

Po pierwsze: "Kto na terenach przeznaczonych do użytku publicznego niszczy lub uszkadza roślinność lub też dopuszcza do niszczenia roślinności przez zwierzęta znajdujące się pod jego nadzorem albo na terenach przeznaczonych do użytku publicznego depcze trawnik lub zieleniec w miejscach innych niż wyznaczone dla celów rekreacji przez właściwego zarządcę terenu, podlega karze grzywny do 1000 złotych albo karze nagany”.

Po drugie: "Kto usuwa, niszczy lub uszkadza drzewa lub krzewy stanowiące zadrzewienie przydrożne lub ochronne albo żywopłot przyrożny, podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny".

Szukają pomysłów

Nowy pomysł na walkę z nielegalnym parkowaniem to efekt testowanych w mieście rozwiązań, wypracowanych z udziałem mieszkańców, aktywistów i badaczy społecznych na zlecenie Zarządu Zieleni.

Kilka dni temu pisaliśmy o innych pomysłach, takich jak podwyższane trawniki i otaczanie drzew misami.

Projekt "Szanuj zieleń"
Artur Węgrzynowicz, tvnwarszawa.pl

kw/mś