Zarzuty znęcania się nad dziećmi. Matka i jej partner aresztowani

Warszawa

Mateusz Szmelter / tvnwarszawa.plNiemowlak trafił do szpitala przy Niekłańskiej

Partner kobiety podejrzanej o znęcanie się nad sześciotygodniowym chłopcem również usłyszał zarzuty. Jak podejrzewa prokuratura, oboje mieli stosować przemoc także wobec drugiego dziecka - pięcioletniej dziewczynki. Para została tymczasowo aresztowana.

W ubiegłym tygodniu do szpitala na Niekłańskiej trafił niemowlak. Miał posiniaczoną twarz i był niedożywiony. Miesiąc wcześniej lekarze zajmowali się nim z powodu złamanej nogi. Matka dziecka usłyszała zarzuty znęcania się i uszkodzenia ciała. W piątek prokuratura przesłuchała jej partnera.

Dwa miesiące aresztu

- Paweł R. usłyszał zarzut znęcania się nad osobą nieporadną ze względu na wiek. Dodatkowo zarzucany jest mu czyn z artykułu 35 paragraf 1a ustawy o ochronie zwierząt. Chodzi o znęcanie się nad psem należącym do tej rodziny - wyjaśnia prokurator Marcin Saduś, rzecznik Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga.

Wcześniej prokuratura przekazała nam informację, że podczas składania wyjaśnień Sylwia G. winą za urazy niemowlaka obarczyła 38-latka. W poniedziałek Saduś nie chciał jednak komentować tych doniesień. - Z uwagi na ustalanie rzeczywistego przebiegu wydarzeń nie ujawniamy treści wyjaśnień składanych przez podejrzanych - zastrzegł. Dodał jedynie, że mężczyzna nie przyznał się do winy.

Decyzją sądu 27-latka i 38-latek trafili na dwa miesiące do aresztu.

Dzieci w rodzinie zastępczej

W poniedziałek okazało się również, że zarzuty dotyczące znęcania się nad osobą nieporadną odnoszą się nie tylko do niemowlaka, ale i jego pięcioletniej siostry. Jak podkreślił Saduś, dziewczynka nie była hospitalizowana.

Przypomnijmy, że w ubiegły wtorek 27-latka zgłosiła się z chłopcem do jednej z przychodni na Targówku. Miała twierdzić, że dziecko nie chce jeść.

- Lekarza zaalarmowały zasinienia na twarzy dziecka. To on powiadomił policję. Pod koniec sierpnia chłopiec trafił do szpitala ze złamaniem, jednak kobieta na tyle wiarygodnie wytłumaczyła lekarzom, jak doszło do urazu nogi, że nie zawiadamiali oni organów ścigania - wyjaśniał w piątek prokurator Remigiusz Krynke z Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga. Dodał, że wówczas rodziną zainteresowała się opieka społeczna.

Tym razem niemowlak trafił na obserwację do szpitala przy Niekłańskiej. Jego matka została zatrzymana. Natomiast jak przekazała nam we wtorek Paulina Onyszko z praskiej policji, pięciolatka trafiła w tym czasie pod opiekę ciotki. Później sprawą zajął się sąd rodzinny. - Jego decyzją dzieci zostały umieszczone w rodzinie zastępczej - poinformowała policjantka w piątek.

Niedawno głośna była sprawa znęcania się nad dzieckiem w podwarszawskim Chotomowie:

Rzecznik gminy o zdarzeniuTVN24
wideo 2/2

kk/b