Przygotuj się na:

WEEKENDOWE UTRUDNIENIA

Nachodzący weekend będzie pracowity dla drogowców i wodociągowców. Ci pierwsi dokończą naprawę nawierzchni buspasa w alei Stanów Zjednoczonych, drudzy będą działać na Płockiej. Zmiany w organizacji ruchu spowoduje też białołęcki Bieg Wolności i Warszawskie Spotkanie Wigilijne na Pradze Północ.

Zarzut zabójstwa i znieważenia zwłok dla matki porzuconego noworodka

Warszawa

ShutterstockW Brwinowie znaleziono martwego noworodka (zdjęcie ilustracyjne)

- Izabela J., matka martwego noworodka porzuconego w Brwinowie, usłyszała zarzuty - poinformował nas rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie. Pierwszy zarzut dotyczy zabójstwa dziecka "poprzez zamknięcie dróg oddechowych, co spowodowało uduszenie", drugi - znieważenia zwłok poprzez porzucenie ich przy ulicznym śmietniku.

Noworodek został znaleziony martwy w niedzielę, w jednym z kontenerów z używaną odzieżą, o czym informowaliśmy na tvnwarszawa.pl. We wtorek odbyła się sekcja zwłok dziecka. - Ze wstępnej opinii biegłych wynika, że ciąża była donoszona, dziecko urodziło się żywe i było zdolne do przeżycia poza organizmem matki. Ważyło 3,2 kilograma - poinformował nas Łukasz Łapczyński z Prokuratury Okręgowej w Warszawie. - Do porodu doszło w piątek w mieszkaniu, bez udziału czy też obecności innych osób - dodał.

Zwłoki dziewczynki w żółtym worku

Pierwszą informację funkcjonariusze otrzymali w niedzielę. Właśnie wtedy do Komendy Powiatowej Policji w Pruszkowie miała zgłosić się kobieta i powiedzieć, że jej siostra zamieszkała w Brwinowie mogła poronić. W związku z tym potrzebuje pomocy medycznej. - Policjanci udali się do miejsca zamieszkania kobiety. W mieszkaniu ujawnili plamy koloru brunatnego. W powiązaniu z relacją kobiety, pozwalało to na przyjęcie tezy, że mogła odbyć poród - opisuje Łapczyński. Sama zainteresowana, w rozmowie z funkcjonariuszami, miała podawać kilka wersji zdarzeń. Jeszcze w niedzielę, około godziny 21 policjanci wraz z prokuratorem udali się w okolice kontenera, znajdującego się w rejonie Kraszewskiego i Konopnickiej. Tam - jak informuje prokurator - znaleziono zwłoki noworodka. Była to dziewczynka. - Dziecko zawinięte było w worek koloru żółtego i znajdowało przy kontenerze z używaną odzieżą - relacjonuje Łapczyński.

Śledztwo w kierunku zabójstwa

Przeprowadzono oględziny zwłok i miejsca ich znalezienia. Zabezpieczono ślady biologiczne, dokonano oględzin mieszkania i tam też zabezpieczono ślady. - Po wpływie materiałów z przeprowadzonych czynności, prokurator wszczął śledztwo w kierunku zabójstwa dziecka - oświadcza Łapczyński.

Ponadto, jeszcze w niedzielę zatrzymano dwie osoby. Jak mówi prokurator, byli to rodzice dziecka: 28-letnia Izabela J. oraz 35-letni Zdzisław J. - Mężczyzna w trakcie zatrzymania znajdował się pod wpływem alkoholu. Kobieta była trzeźwa, została poddana badaniom w szpitalu. Potwierdzono, że kobieta odbyła poród - opisuje Łapczyński.

Kolejne czynności przeprowadzono we wtorek. Po uzyskaniu wyników sekcji zwłok i skonfrontowaniu ich z pozostałym materiałem dowodowym, prokurator przedstawił Izabeli J. zarzut zabójstwa dziecka. Zabójstwo - jak podaje prokuratura - miało nastąpić "poprzez zamknięcie dróg oddechowych, co spowodowało uduszenie".

Kobieta usłyszała też drugi zarzut - znieważenia zwłok noworodka poprzez porzucenie ich przy ulicznym śmietniku.

Nie przyznała się do winy

- Podejrzana nie przyznała się do zarzucanego jej czynu. Wyjaśniła, że dziecko urodziło się żywe, jednak po chwili ruchy dziecka ustały. Następnie owinęła zwłoki dziecka, włożyła je w worek i następnego dnia - czyli w sobotę - wyniosła je poza mieszkanie, pozostawiając przy kontenerze na odzież używaną - opisuje prawdopodobny przebieg zdarzeń Łukasz Łapczyński. Po przesłuchaniu podejrzanej, prokurator skierował wniosek o zastosowanie wobec niej tymczasowego aresztowania na trzy miesiące. Jej mąż Zdzisław J. - po przesłuchaniu w charakterze świadka - został zwolniony. Zgromadzony przez śledczych materiał dowodowy nie wskazywał na jego udział w zabójstwie dziecka. Na koniec Łapczyński nadmienia, że z informacji śledczych wynika, że "osoby te często spożywały alkohol i nie cieszyły się najlepszą opinią". Co więcej, małżeństwo "posiada troje wspólnych dzieci, które z nimi nie mieszkają, przebywają w placówkach opiekuńczych".

Czytaj także o śmierci noworodka w wypadku na Pradze Północ:

Wypadek z karetką
fot. Kontakt 24 / film: TVN24

kw/b