Zarząd Dróg Miejskich tłumaczy się z dziur na Czecha

Warszawa

Lech Marcinczak / tvnwarszawa.plPrace drogowe na ul. Czecha

- Ani Zarząd Dróg Miejskich, ani wykonawca ostatniego remontu nie jest winny zaistniałej sytuacji na ul. Czecha - przekonuje Karolina Gałecka, rzeczniczka ZDM. Drogowcy od soboty zrywają z ulicy asfalt - zapada się na odcinku kilkuset metrów.

Rzeczniczka odpowiada na zarzuty mieszkańców, którzy z niedowierzaniem patrzą na zrywany, całkiem nowy ( jak na standardy europejskie) asfalt. - Trzy lata temu na całym tym odcinku był położony świeży asfalt. Od razy widać, jaka jest jakość robót drogowych w Polsce- napisał internauta uno.

- Faktycznie w 2009 roku przeprowadziliśmy wymianę nawierzchni bitumicznej (frezowanie- red.). Prace też zostały wykonane prawidłowo- zapewnia Gałecka. Skąd ta pewność? - Obserwowaliśmy ulicę. Siedem miesięcy temu, kiedy zaczęły pojawiać się pęknięcia, zleciliśmy zrobienie ekspertyzy Instytutowi Badawczemu Dróg i Mostów. Nie wykazała ona żadnych uchybień w przeprowadzonych w 2009 roku pracach- wyjaśnia.

Gruntownego remontu nie będzie

Okazuje się, że powód powstałych zapadnięć jest znacznie poważniejszy. -Dochodzi do miejscowych utrat nośności podbudowy, które wynikają z faktu, że ulica została zbudowana w starej technologii. To była ulica zamiejska. Nikt nie planował, że będzie aż tak eksploatowana- tłumaczy. Jak dodaje - obecnie prowadzone prace są naprawą doraźną. - Musimy rozebrać warstwę asfaltową i warstwę podbudowy betonowej, wraz z korytowaniem i zagęszczeniem podłoża gruntowego. Potem położymy warstwę podbudowy i asfaltową - wymienia rzeczniczka.

Jak zastrzega Gałecka, ulica jednak wymaga gruntownego remontu. - Prace, które prowadzimy, nie dają gwarancji, że do podobnej sytuacji nie dojdzie w przyszłości.

Miasto na razie nie ma w planach remontu ulicy. - Nic mi o tym nie wiadomo, żeby taki remont miał zostać przeprowadzony- odpowiada Tomasz Kunert, rzecznik miejskiego koordynatora inwestycji i remontów.

Kłopoty od soboty

W sobotę wieczorem ul. Czecha na odcinku od ul. Kajki do Wierzchowskiego została awaryjnie wyłączona z ruchu. Jak wtedy tłumaczył Adam Sobieraj, rzecznik ZDM- powodem był zły stan nawierzchni.

Kierowcy jadący do Warszawy w niedzielę i w poniedziałek rano utknęli w ogromnym korku.

Ogromne utrudnienia na ul. Czecha
Lech Marcinczak / tvnwarszawa.pl

su//ec