Zarobiła 38 milionów na roszczeniach. Walczy o więcej, pozwała miasto

Warszawa

Była urzędniczka Ministerstwa Sprawiedliwości Marzena Kruk, która na warszawskiej reprywatyzacji zarobiła 38 mln zł walczy o kolejne odszkodowania i skarży ratusz za opieszałość – informuje radio TOK FM.

Tym razem Kruk zabiega o działkę przy ul. Darłowskiej na Pradze Południe.

Jak twierdzi TOK FM, urzędniczka zakupiła prawa do tej nieruchomości dwa lata temu. Z rąk spadkobiercy Zbigniewa Pajewskiego. Zaraz po tym zaczęła ubiegać się od ratusza o odszkodowanie.

Pieniędzy do tej pory nie dostała, a za opieszałość stołecznych urzędników postanowiła pozwać ich do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego.

Sąd po stronie Kruk

Rozprawa odbyła się w czwartek. "Ratusz bronił się twierdząc, że sprawa tej nieruchomości jest tylko jedną z wielu dotyczących warszawskich gruntów objętych dekretem Bieruta. I że wciąż zbierane są dokumenty, które pozwoliłyby podjąć decyzję w tej sprawie" – czytamy na stronie radia.

Argumenty na nic się zdały. WSA zobowiązał urząd do wydania decyzji w ciągu trzech miesięcy.

Mało tego, jak czytamy na stronie internetowej WSA, stwierdzono, że bezczynność urzędników "miała miejsce z rażącym naruszeniem prawa". Co na to stołeczny ratusz? Zapytaliśmy o komentarz rzecznika Bartosza Milczarczyka. Czekamy na odpowiedź.

Zwolniona z ministerstwa

Od 2011 roku Marzena Kruk otrzymała od ratusza już 38 milionów złotych w ramach odszkodowań reprywatyzacyjnych. Jest współwłaścicielką nieruchomości na Targówku, Mokotowie i na Woli. Do wszystkich skupiła roszczenia od dawnych spadkobierców.

Prywatnie Kruk jest siostrą Roberta Nowaczyka – mecenasa specjalizującego się w odzyskiwaniu nieruchomości. Jak podawała "Gazeta Wyborcza", w Warszawie odzyskał już około 50. Wśród nich słynną działkę na placu Defilad, której współwłaścicielką jest zresztą sama Kruk.

Po wybuchu afery reprywatyzacyjnej konsekwencje wobec urzędniczki wyciągnęło Ministerstwo Sprawiedliwości. Już w kwietniu została odwołana z funkcji pełnomocnika ministra do spraw równego traktowania. Straciła też nadane jej później stanowisko naczelnika wydziału.

Na początku września ostatecznie złożyła dymisję.

W ostatni poniedziałek oświadczenie w sprawie jej oświadczeń majątkowych wydała komisja dyscyplinarna ministerstwa. Stwierdzono, że w latach 2011-2015 urzędniczka podawała w nich nieprawdziwe informacje.

Sprawa wypłat i odszkodowań dla Marzeny Kruk trafiła też na biurko prokuratury. Zawiadomienie w tej sprawie urzędnicy z warszawskiego ratusza.

CZYTAJ WIĘCEJ O DYMISJI MARZENY KRUK

Komentarze po zarządzie POKrzysztof Skórzyński, Fakty TVN
wideo 2/35

kw/b