Zapraszali, czekali, Sasin nie dotarł. "Brak informacji i zamknięte drzwi"

Warszawa

Artur Węgrzynowicz / tvnwarszawa.plPrzedstawiciele PO o zaproszeniu Jacka Sasina

Władze miasta zaprosiły Jacka Sasina na debatę o ustawie metropolitalnej. Jej autor na spotkanie jednak nie dotarł. Sugeruje, że natknął się na… zamknięte drzwi.

Debata ekspercko-samorządowa odbyła się w piątek w samym centrum miasta, czyli Pałacu Kultury i Nauki. Zapraszały na nią władze Warszawy, a oficjalne pismo w tej sprawie do Jacka Sasina (posła, który ze strony PiS zajmuje się projektem poszerzenia granic stolicy) wysłał wiceprezydent Warszawy Michał Olszewski. Rzucił rękawicę, aby skonfrontować pomysły na metropolię warszawską, która budzi tak dużo kontrowersji.

"Brak informacji, zamknięte drzwi"

Na debacie w PKiN zjawili się samorządowcy z Mazowsza i eksperci. Nie było Jacka Sasina, ale w połowie dyskusji Olszewski ogłosił, że poseł jest już w pałacu. - Albo ktoś z jego telefonem i Twitterem -zastrzegł. - Szuka sali, wrzucił zdjęcia sali z kartką o dostępie zabronionym. Musiał się natrudzić, żeby taką znaleźć - dodał.

Problemy z topografią sugerował wpis Sasina na Twitterze. "Brak informacji i zamknięte drzwi na debatę ekspercką m.st. Warszawy w sprawie Metropolii warszawskiej" – napisał. Debacie przeciwstawił, konsultacje dotyczące metropolii, które - według niego - są prowadzone otwarcie.

"Nieprawda. Drzwi są szeroko otwarte. Zapraszamy pana posła" - ripostowała rzeczniczka ratusza Agnieszka Kłąb. "Szeroko otwarte? Chyba nie dla mieszkańców, którzy nie mogli wejść na tę "debatę"" - odpisał.

Sasin umieścił też zdjęcie drzwi w środku Pałacu Kultury z napisem sugerującym, że wejść można jedynie z przewodnikiem podczas wycieczek. Tymczasem na debatę można było się dostać od Marszałkowskiej. Drzwi do Sali Kisielewskiego znajdują się między wejściem głównym a teatrem Studio. Na placu Defilad ustawiono także specjalne tabliczki.

"Poświęcili czas, znaleźli salę"

Ostatecznie Jacek Sasin na spotkanie nie dotarł. Jak informuje reporterka TVN24, urzędnicy przejrzeli monitoring w Pałacu Kultury i Nauki pomiędzy godziną 9.20 a 12. Na nagraniu z okolicy sfotografowanej sali nie zauważono jednak posła Sasina, co potwierdził wicperezes pałacu:

Przedstawiciele stołecznej Platformy Obywatelskiej nie szczędzili mu uszczypliwości.

- Dziękuję, że chciało wam się przyjechać do Warszawy na te spotkania – zwróciła się do obecnych na sali samorządowców Ewa Malinowska-Grupińska, przewodnicząca rady miasta. – I że potraficie znaleźć wejście do Pałacu Kultury i do tej sali, co okazuje się nie takie proste – dodała kąśliwie.

W środę wiceprezydent Olszewski postanowił w praktyce przekonać się, jak działają konsultacje Prawa i Sprawiedliwości w sprawie metropolii Warszawskiej. Kierując się mapą umieszczoną na stronie internetowej, udał się do punktów, w których stacjonować mieli informatorzy. Nie znalazł żadnego.

Główne zdjęcie: PAP

ran/b