Przygotuj się na:

ZMIANY W KODEKSIE RUCHU

Szóstego grudnia wchodzą w życie nowe przepisy o tworzeniu drogowych korytarzy życia oraz jazdy na suwak.

"Zanurkował" w studzience i uratował uwięzioną kaczkę

Warszawa

TVN24Pan Patryk o uratowaniu kaczki

Mieszkańcy dwóch bloków z warszawskiego Mokotowa głowili się, jak uratować młodziutką kaczkę uwięzioną w studzience kanalizacyjnej. Jako że każdy sposób narażał ją na niebezpieczeństwo, jeden z mężczyzn zaproponował, że wsunie się do kanału. Jednak żeby to zrobić, konieczne było sąsiedzkie wsparcie. Akcja zakończyła się sukcesem, co widzimy na nagraniu, jakie otrzymaliśmy na Kontakt 24.

Wszystko działo się w sobotę przed południem. - Gdy wychyliłem głowę za okno, zobaczyłem moich sąsiadów biegających z kartonami - opowiada Patryk, mieszkaniec jednego z bloków przy ul. Sobieskiego.

Okazało się, że od dawna obserwowana przez mieszkańców kacza rodzina wpadła w poważne tarapaty.

- Jakiś czas temu pojawiła się u nas kaczka. Wysiadywała jajka i wkrótce wykluło się osiem kaczuszek. Przypuszczamy, że dzisiaj postanowiła je przeprowadzić do pobliskiego parku, gdzie jest oczko wodne - tłumaczy mężczyzna.

Mieszkańcy zauważyli jednak, że dzieje się coś niepokojącego. - Gdy kaczki wyszły z ukrycia, nagle pojawiły się wrony. Jedna z nich porwała kaczątko, zadziobała je. Kaczka schowała się z resztą pod sosnami, które ogradzają plac zabaw. Postanowiliśmy je ratować. Nie było to łatwe, bo matka broniła młodych. Sąsiedzi wezwali straż miejską, żeby złapać ją w siatkę i przenieść z małymi do parku - opowiada.

Sąsiedzka burza mózgów

- Jedna z kaczuszek uciekając przed wronami wbiegła pod zaparkowany samochód, który stał nad studzienką. Kaczątko wpadło do środka. Sąsiad, właściciel samochodu, odjechał żeby zrobić miejsce, a my ze strażnikami zaczęliśmy się zastawiać, jak ją wyciągnąć. Próbowaliśmy naprawdę wielu sposobów. Jeden z nich zaproponował, żeby włożyć tam kij i na nim ją podnieść. Baliśmy się jednak, że w ten sposób można ją uszkodzić. Zaproponowałem więc, że może sam zsunę się głową w dół i ją wyciągnę. Jeden z panów zapytał ile ważę. Sąsiedzi stwierdzili, że udźwigną 80 kilo i powinno się udać - relacjonuje.

"Bardzo przyjemny dzień"

- Wszyscy mamy dziś bardzo przyjemny dzień. Tak się cieszymy, żeśmy udało się wyciągnąć tę kaczuszkę - mówi mężczyzna.

Na koniec akcji sąsiedzi zanieśli rodzinę do parku. Kaczka i siedem kaczuszek przeniosło się w okolice oczka wodnego.

Akcja ratowania kaczki
Kontakt 24 | Patryk

ak/tka