Zamknęli w pralce płaczące dziecko. Wszystko nagrali

Warszawa

TVN24Dziecko zamknięte w pralce

W mediach społecznościowych pojawił się film, na którym widać małe, płaczące dziecko zamykane w pralce. Jak informuje policja, 21-letnia matka twierdzi, że nagranie zrobiło dwóch jej znajomych. Zostali zatrzymani.

Na krótkim wideo krążącym w sieci widać, jak filmująca osoba zamyka pralkę. W bębnie siedzi głośno płaczące dziecko, które przez krótką chwilę próbuje powstrzymać zamknięcie drzwi.. Jednocześnie słychać śmiech - prawdopodobnie dwóch nagrywających film osób. Na koniec jedna z nich mówi: "dziecko w pralce dwa".

Matka z dzieckiem w szpitalu

- Do dyżurnych komendy miejskiej oraz wojewódzkiej w Radomiu zaczęły napływać informacje od użytkowników jednego z portali społecznościowych, że w internecie pojawił się film, na którym uwidoczniono, jak do pralki wsadzane jest dziecko - mówi Rafał Jeżak, rzecznik Komendy Wojewódzkiej Policji w Radomiu.

Dodaje, że na miejsce pojechali funkcjonariusze. Zastali matkę i jej dwuletnie dziecko.

- Oboje zostali przewiezieni do szpitala i poddani badaniom. Lekarz nie stwierdził żadnych obrażeń na ciele tego dziecka. Została też poinformowana prokuratura, która zakwalifikowała ten czyn z artykułu 207 kodeksu karnego - dodaje Jeżak. Artykuł ten dotyczy znęcania się - czynu podlegającego karze od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności.

Według zeznań matki, nagranie musiało powstać w kwietniu bieżącego roku, gdy, idąc do pracy, zostawiła dziecko pod opieką dwóch znajomych.

Zatrzymania i zarzuty

W sobotę policja zatrzymała obu mężczyzn. - Śledztwo wszczęła radomska prokuratura. Prawdopodobnie jeszcze dziś postawi zarzuty - informuje TVN24.

Jak informuje policja, dwaj mężczyźni trafili w ręce funkcjonariuszy w sobotę po południu. - Został również zatrzymany konkubent tej kobiety. Wszyscy zostali przewiezieni do prokuratury rejonowej Radom-Zachód, która wykonuje czynności w tej sprawie. Były przesłuchania wczoraj, były dzisiaj. Dalej o losie tych mężczyzn zdecyduje prokuratura oraz sąd - mówił w niedzielę Rafał Jeżak na antenie TVN24.