Przygotuj się na:

WOLA: ZMIANY TRAS AUTOBUSÓW

Wraz z planowanym na kwiecień 2020 roku otwarciem nowych stacji metra na Woli zmienić się muszą trasy wielu linii autobusowych. Zarząd Transportu Miejskiego pokazał plany, które będą podstawą konsultacji społecznych. Początek 10 grudnia.

Zamkną jednocześnie trzy warszawskie dworce? Cztery lata potężnych utrudnień

Warszawa

| Radek Kołakowski /CC0/ wikipediaZamkną też Dworzec Centralny

Zamkną też Dworzec Centralny
| Radek Kołakowski /CC0/ wikipedia

Stolicę czekają cztery lata potężnych utrudnień w komunikacji: tylko z jednym funkcjonującym dworcem kolejowym i zamykanymi głównymi arteriami - wynika z wewnętrznych dokumentów spółki PKP PLK, do których dotarł portal tvn24.pl.

W pierwszych dniach listopada prezydent Hanna Gronkiewicz-Waltz podpisała list intencyjny z władzami spółek z grupy PKP. Wynika z niego, że Warszawę czeka modernizacja niemal całej sieci kolejowej i dworców oraz budowa nowych przystanków dla Szybkiej Kolei Miejskiej.

Udało nam się zdobyć prezentację, która powstała w spółce PKP Polskie Linie Kolejowe, czyli zarządcy całej kolejowej infrastruktury. Z adnotacji na stronie tytułowej wynika, że została przygotowana na spotkanie zarządu kolei z władzami stolicy. Lektura nie pozostawia wątpliwości, że po budowie II linii metra warszawiaków czekają kolejne lata poważnych utrudnień.

Jedyny scenariusz

24 slajdy przedstawiają "jedyny możliwy" scenariusz remontów dwóch kolejowych tras: obwodowej i średnicowej. To konieczność, ponieważ obie są przestarzałe (mają po 40 lat) i w efekcie są niewydolne. Przy stale rosnącym ruchu oznacza to, że stają się po prostu niebezpieczne.

Z prezentacji wynika, że seria remontów czeka stolicę najdalej w latach 2018-2022 . Autorzy tłumaczą również, dlaczego to jedyny możliwy scenariusz - w innym przypadku nie będzie możliwe rozliczenie środków z Unii Europejskiej z funduszów Program Operacyjny Infrastruktura i Środowisko a także Program Spójności - w sumie około 20 miliardów zł.

Dworzec zamiast trzech

Fundamentem tego scenariusza jest jednoczesne zamknięcie trzech stołecznych dworców kolejowych: Zachodniego, Centralnego i Wschodniego.

"Ruch dalekobieżny w latach 2018 do 2022 kierowany jest przez stację Warszawa Gdańska" – czytamy w trzecim slajdzie.

Na kolejnych wyjaśnione jest co to w praktyce oznacza: "W wariancie maksymalnym 52 tysiące pasażerów obsługiwanych w ciągu doby" (to dwa razy więcej, niż obecnie obsługuje Warszawa Centralna, co stanowi konsekwencję funkcjonowania jednego głównego dworca zamiast trzech: Zachodniego, Centralnej i Wschodniego – red.).

Nieco lepsze wiadomości są dla tych, którzy korzystają dojeżdżając do pracy z linii podmiejski: będą korzystać z dworca Warszawa Śródmieście (przez 2,5 roku) a później przez taki sam czas z Centralnego.

Zamknięte ulice

Ale potężne kolejowe inwestycje to również koszmar dla stołecznych kierowców. Slajd 13 prezentacji wymienia najważniejsze utrudnienia:

- w ciągu linii średnicowej: Kruczkowskiego, Solec (24 miesiące), Wybrzeże Kościuszkowskie (4 miesiące), Wybrzeże Szczecińskie (18 miesięcy), Zamojskiego (3,5 miesiąca), Targowa (8,5 miesiąca)

- ciąg linii obwodowej: Kasprzaka, Wolska, Górczewska, Obozowa.

Autorzy nie precyzują na jakich odcinkach te ulice będą zamykane. Przyznają jednak, że będzie to dotkliwe dla kierowców i pasażerów autobusów.

Eksperci: remonty konieczne

Eksperci oceniają te plany pozytywnie. - Rzeczywiście, oznacza to, że PKP planuje jednoczesne rozpoczęcie bardzo szerokiego frontu prac, skondensowanego w krótkim czasie - mówi Łukasz Oleszczuk z zarządu SISKOM, którego poprosiliśmy o ocenę prezentacji. - Ale są to prace konieczne, by poprawić ruch pociągów, zwiększyć niezawodność i wydajność węzła Warszawa, którego infrastruktura ma 40 lat.

Oleszczuk przyznaje, że warszawiacy muszą "odczuć na własnej skórze" tak poważne inwestycje. - Podczas budowy II linii metra wydawało się, że stolicę czeka komunikacyjny armagedon. Nie było jednak tak tragicznie i liczę, że i tym razem też nie będzie.

Choć warszawiacy muszą się liczyć z utrudnieniami, oby zakończyły się w deklarowanym przez PKP czasie, czyli do 2022 roku.

Analityk, proszący o zachowanie swojego nazwiska w tajemnicy, który współpracuje z PKP, nie ma tyle optymizmu. - Problem z inwestycjami PKP polega na tym, że bardzo się one przedłużają. Tutaj jest tak ambitny plan, że ja obstawiam, iż utrudnienia potrwają od 6 do 8 lat - mówi.

Za przykład może służyć sztandarowa dla PKP modernizacja Centralnej Magistrali Kolejowej. Już od połowy grudnia składy Pendolino miały pędzić po niej z prędkością nawet 200 kilometrów.

Według branżowego Kuriera Kolejowego opóźnienia na placach budowy sięgają nawet roku. To oznacza, że nowoczesny Pendolino będzie pokonywać trasę z Warszawy do Krakowa w takim samym czasie co w latach 70.

Milczenie ratusza

W pierwszych dniach listopada prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz podpisała specjalny list intencyjny z władzami PKP PLK i PKP SA, by umożliwić realizację tych planów. Zarówno władze kolejowych spółek, jak i ratusza, nie informowały o tym, że miliardowe inwestycje będą związane z poważnymi utrudnieniami dla mieszkańców.

- Kolej pełni kluczową rolę w systemie transportowym stolicy. Przeprowadzone prace modernizacyjne zwiększą jej efektywność, co w przyszłości pozwoli nam na uruchomienie nowych połączeń Szybkiej Kolei Miejskiej i integrację kolei z metrem, tramwajami i autobusami. Skorzystają na tym pasażerowie - mówiła na uroczystości prezydent Gronkiewicz-Waltz.

PKP: zadbamy o warszawiaków

Zapytaliśmy biuro prasowe, dlaczego władze miasta nie przedstawiły w sposób jasny, co inwestycje kolei oznaczają dla mieszkańców - np. tak długi okres z jednym dworcem. Mimo upływu kilku dni, ponawianych próśb odpowiedzi jeszcze nie otrzymaliśmy. Zapytane władze spółki PKP PLK zapewniają, że inwestycja jest w fazie planów.

- Właśnie po to konsultujemy ją z samorządem, by przeprowadzić w sposób możliwie najmniej dotkliwy dla mieszkańców Warszawy. Dlatego wcześniej dokonamy np. rozbudowy stacji Warszawa Gdańska, która zostanie wzbogacona o dodatkowe perony. Stąd jest również wygodna przesiadka do metra - wyjaśnia Maciej Dutkiewicz z biura prasowego PKP PLK.

Tłumaczy, że modernizacja jest niezbędna, bo infrastruktura kolejowa w Warszawie już dziś osiągnęła już szczyt swoich możliwości.

Po okresie remontów będzie więcej stacji (np. na liniach podmiejskich od Piaseczna do centrum, a także tych prowadzących z Wołomina, czy Nowego Dworu Mazowieckiego) i będą one wygodniej połączone z II linią metra.

Z kolei dworzec Warszawa Główna może znów zaroić się od spieszących się na pociąg pasażerów. PKP PLK planuje go reaktywować.

Pociągi ponownie wjadą na Warszawę Główną
TVN24

Autor: Robert Zieliński (r.zielinski@tvn.pl)