Zamieszanie wokół Muzeum Sztuki Nowoczesnej

Warszawa

TVN WarszawaTymczasowa siedziba MSN

Były dramatyczne zwroty akcji, pojawili się nowi bohaterowie i wciąż nie wiadomo, jakie będzie zakończenie - ratusz robi wszystko, by historia budowy Muzeum Sztuki Nowoczesnej nie nudziła warszawiaków.

Do wiosny 2012 roku ta historia zmierzała ku szczęśliwemu zakończeniu - architekt po raz kolejny poprawiał projekt budynku, który miał stanąć na placu Defilad. Wiadomo było, że jego budowa nie zacznie się raczej przed końcem budowy II linii metra, ale że nie powstanie on wcale - na to się nie zanosiło.

Wszystko zmieniło się w maju - ratusz zerwał współpracę ze szwajcarskim architektem, który 5 lat wcześniej wygrał konkurs na projekt gmachu, tłumacząc, że "nie podołał on zadaniu". Do sądu trafił też pozew o zwrot 7 z 9 milionów złotych wypłaconych już architektowi.

Jak się okazało, do działek na których ma stanąć muzeum, były roszczenia, które ratusz dopiero zamierzał wykupić. Teraz ogłoszony ma być nowy - trzeci już - konkurs na ten sam budynek. Nie wiadomo kiedy to nastąpi.

Muzeum znalazło tymczasem siedzibę w dawnym pawilonie meblowym Emilia. W przededniu pierwszej wystawy okazało się jednak, że nowy właściciel - deweloperska firma Griffin - nie zamierza honorować podpisanej wcześniej umowy najmu i oczekuje, że MSN wyprowadzi się z Emilii. Przy okazji wyszło na jaw, że budynek został wpisany do ewidencji zabytków w budzącym spore wątpliwości trybie, a deweloper był pewien, że w miejscu Emilii będzie mógł budować wieżowiec.

Borykające się z problemami muzeum działa jednak cały czas i odnosi kolejne sukcesy: tłumy na wernisażu wystawy głównej festiwalu "Warszawa w budowie", głośna wystawa poświęcona "Nowej sztuce narodowej" i ten największy - odkryta na nowo przez kuratorów MSN rzeźbiarka Alina Szapocznikow doczekała się własnej wystawy w jednym z najbardziej prestiżowych miejsc - nowojorskim MoMA.