Zakon procesuje się o tereny w centrum stolicy

Warszawa

Zakon ks. misjonarzy chce rekompensaty za dawną nieruchomość w centrum Warszawy, która ma być warta 234 mln zł. Prokuratoria Generalna Skarbu Państwa chce oddalenia pozwu zakonu.

W poniedziałek przed Sądem Okręgowym w Warszawie ruszył proces cywilny w jednej ze spraw, których nie zdążyła rozpatrzeć Komisja Majątkowa przed likwidacją w 2011 r.

Ministerstwo i UniwersytetPrzez ponad 20 lat Komisja decydowała o zwrocie dóbr zagrabionych Kościołowi przez komunistyczne państwo. Po jej likwidacji niezakończone sprawy trafiły do sądów. W całej Polsce toczy się ok. 120 procesów, w których przedstawiciele Kościoła i instytucji kościelnych domagają się nieruchomości albo odszkodowań sięgających setek milionów złotych. Pozew prowincji polskiej zakonu księży misjonarzy w. Wincentego a Paulo dotyczy ok. 4 ha nieruchomości w okolicach ulic: Krakowskie Przedmiecie, Traugutta i Czackiego. Teren ten jest dziś własnością Skarbu Państwa na jego części stoją m.in. budynki Ministerstwa Finansów i Uniwersytetu Warszawskiego.

Będzie nieruchomość zamienna?Jak mówili w sądzie adwokaci zakonu, wobec wiadomości strony powodowej, że zwrot tej nieruchomości w naturze nie jest możliwy, pozew żąda od sądu albo przyznania zakonowi tzw. nieruchomości zamiennej (którą wskazałby prezes Agencji Nieruchomoci Rolnych), albo - gdyby to było niemożliwe - zasądzenia odszkodowania od Skarbu Państwa. Strona powodowa uważa, że włacicielem nieruchomoci w 1945 r. (przed przejęciem przez państwo na mocy tzw. dekretu Bieruta) był zakon, który dzi prowadzi nieopodal parafię w. Krzyża. Prokuratoria Generalna jest przeciwna uwzględnieniu pozwu. Zwraca uwagę, że po powstaniu styczniowym w 1864 r. ukaz cara Aleksandra II przejął tę nieruchomoć na własnoć Królestwa Polskiego - była to represja za udział zakonników w powstaniu. Prokuratoria przypomina, że zakon jeszcze w latach 30. toczył spór sądowy w tej sprawie z państwem polskim (które po 1918 r. przejęło własnoć po państwie rosyjskim - PAP). Tak, zakon starał się wtedy odzyskać swą własnoć proces nie zakończył się do wojny - podkrelał reprezentujący stronę powodową mec. Krzysztof Wąsowski (b. współprzewodniczący Komisji Majątkowej ze strony kocielnej). Wniósł o powołanie eksperta, który wyjaśniłby znaczenie carskiego ukazu. Takim ekspertem jest sąd - replikował radca Prokuratorii Marek Jalikowski.

143,5 mln rekompensatProces odroczono do 20 wrzenia. Sąd wystąpi o akta Komisji Majątkowej w sprawie tej nieruchomości pełnomocnicy powoda mają za dostarczyć pozew zgromadzenia wobec państwa z 1937 r. Komisja Majątkowa od 1989 r. przekazała stronie kościelnej ponad 65,5 tys. ha i 143,5 mln zł rekompensat. Rozpoznała ponad 2,8 tys. wniosków. Decyzja o likwidacji Komisji miała związek z krytyką jej działalności: media podawały, że nie weryfikowano wycen gruntów przedstawianych przez rzeczoznawców Kościoła - miały być zaniżane. Od orzeczeń Komisji samorządom nie przysługiwały odwołania.

PAP/ran