Zakaz wjazdu na objazd absurdem tygodnia

Warszawa

Najbardziej internautom tvnwarszawa.pl podobał się nakaz skrętu, uniemożliwiający skorzystanie z objazdu. Oto wyniki najnowszego rankingu drogowych absurdów.

Miejsce 1: zakaz wjazdu na objazd (zdjęcie główne)

Ustawiający znaki drogowe nie po raz pierwszy wykazali się poczuciem humoru. Ciekawe, czy do śmiechu będzie kierowcom, którzy będą szukać prawidłowego przejazdu przez skrzyżowanie Spisaka i Kompanii Kordian. Na zdjęciu przysłanym przez Łukasza widać, że kierowcy autobusów dostali podpowiedź, jak rozwiązać tę zagadkę – własną strzałkę.

fot. Piotrek/warszawa@tvn.pl
fot. Piotrek/warszawa@tvn.pl
| PAP, Jamestown Foundation

Miejsce 2: mandat dla straży miejskiej

Co w takiej sytuacji powinni zrobić funkcjonariusze straży miejskiej po powrocie do służbowego samochodu? Oczywiście wlepić karę. Na nic zdały by się tłumaczenia. Mandatu by nie uniknęli. Zdjęcie przysłał Piotrek.

fot. Kuba/warszawa@tvn.pl
fot. Kuba/warszawa@tvn.pl
| WorldTribune.com

Miejsce 3: miała w nosie, że staje na kopercie

Nie jedno, a dwa miejsca dla niepełnosprawnych zajęła kobieta kierująca tym samochodem. Nie posiadała odpowiedniej karty. - Kiedy przechodnie zwrócili jej uwagę, tylko wzruszyła ramionami i poszła robić zakupy – pisze Kuba. - Mam nadzieje, że Pani będzie mogła podziwiać swój "wyczyn" na stronie www.tvnwarszawa.pl – dodaje.

fot. Judyta/warszawa@tvn.pl
fot. Judyta/warszawa@tvn.pl
| F1racing.co.uk

Miejsce 4: trzy miejsca dla jednego samochodu

Nie wiadomo, czy bardziej trzeba się postarać, żeby zaparkować równolegle między liniami, czy tak, aby zająć jednym samochodem trzy miejsca. Pierwszą umiejętność ćwiczymy na kursie przed egzaminem na prawo jazdy i potwierdzamy zdając go. Drugą trenujemy w centrach handlowych. Jak się okazuje "kursantów" jest wielu. - Taki widok nie po raz pierwszy ukazuje się moim oczom – pisze na warszawa@tvn.pl Judyta.

fot. Piotr/warszawa@tvn.pl
fot. Piotr/warszawa@tvn.pl
| tvn24.pl, Stratfor

Miejsce 5: znaki nie informacyjne

Znaki drogowe z kategorii informacyjne, umieszczone na zjeździe z mostu Gdańskiego po stronie praskiej, nie tyle informują kierowców, co mylą. Kłócą się ze znakami poziomymi. - Ponadto jadąc prosto lewym pasem wjedziemy na wiadukt, a prawym zjedziemy na rondo. Na upartego da się pojechać dołem, ale chyba nie w tym celu wybudowano wiadukt – pisze na warszawa@tvn.pl internauta Piotr.

myk/mz