Zajścia na meczu Ligi Mistrzów. Policja szuka zadymiarzy. Siedmiu zatrzymanych

Warszawa

Policja ustala tożsamość chuliganów, którzy próbowali wtargnąć na trybunę kibiców Borussii Dortmund podczas środowego meczu Ligii Mistrzów. Na razie zatrzymano siedem osób.

- Zabezpieczyliśmy materiał dowodowy m.in. w postaci nagrań monitoringu. Teraz będziemy ustalali tożsamość uczestników zajść - powiedział PAP aspirant sztabowy Tomasz Oleszczuk z biura prasowego Komendy Stołecznej Policji.Do zajść na trybunie zachodniej doszło około 10 minut przed końcem pierwszej połowy.

Staranowali bramę

- Grupa około 170 osób staranowała jedną z bram i była bliska przedostania się do sektora zajmowanego przez kibiców drużyny przyjezdnej. W momencie, kiedy doszło do starć z pracownikami ochrony, organizator meczu poprosił o pomoc policję. W krótkim czasie na galerii stadionu pojawił się nasz pododdział, a na jego widok agresorzy wycofali się. Jeden z nich skacząc na dach wozu transmisyjnego złamał nogę i został zatrzymany. Na prośbę organizatora nasz pododdział pozostał na stadionie do końca meczu pilnując bezpieczeństwa - opisał zdarzenie Oleszczuk.

Około 30-letni mężczyzna z otwartym złamaniem nogi trafił do szpitala. Pilnuje go policja.

Dodatkowo Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji podało przed godz. 12 w czwartek, że "zatrzymano kolejnych pięć osób".

W piątek rano rzecznik stołecznej policji podał, ze zatrzymano siódmą osobę. - Cały czas pracujemy nad identyfikacją pozostałych. Zależy nam, żeby zatrzymać jak największą liczbę osób, które brały udział w zadymach - powiedział Mariusz Mrozek, rzecznik stołecznej policji.

I dodał, że na razie żadna sprawa nie trafiła do sądu.

70 zidentyfikowanych

Swoje działania zapowiada również stołeczny klub.

- Na chwilę obecną udało nam się zidentyfikować około 70 uczestników incydentu na trybunie zachodniej. Zostały podjęte decyzje o 15 zakazach stadionowych, o maksymalnej długości do dwóch lat. Jestem pewny, że wkrótce więcej osób zostanie ukaranych klubowymi zakazami stadionowymi. Poza tym Bogusław Leśnodorski zadeklarował, że dopóki będzie pełnił funkcję prezesa klubu, te osoby więcej nie pojawią się na stadionie przy Łazienkowskiej 3 - powiedział doradca zarządu Seweryn Dmowski podczas czwartkowego spotkania z przedstawicielami mediów.

W pierwszej kolejce fazy grupowej Ligi Mistrzów, Legia przegrała na własnym stadionie z Borussią Dortmund 0:6.BURDY NA STADIONIE:

Burdy na trybunach pokazała telewizja ZDF
TVN24

PAP/ran/b