Przygotuj się na:

ZIMA NA DROGACH

To właśnie teraz, gdy temperatura rano spada poniżej 7 stopni Celsjusza, a kolejki do warsztatów są krótkie, powinniśmy umówić się na sezonową zmianę opon.

Zabytkowa wieżyca do rozbiórki

Warszawa

Jedyna oryginalna wieżyca z mostu Poniatowskiego zostania częściowo rozebrana. Według Zarządu Dróg Miejskich jej stan jest tak zły, że remont nie ma sensu. Argumenty drogowców podzielił stołeczny konserwator zabytków.

Chodzi o wieżycę na wysokości ul. Kruczkowskiego po północnej stronie mostu. Zabytkowy obiekt od wielu lat był w fatalnym stanie, wymagał remontu. Uniemożliwiał go przeciągający się spór o jego formę między Zarządem Dróg Miejskich a stołecznym konserwatorem zabytków Ewą Nekandą-Trepką. Drogowcy postulowali rozbiórkę górnej części wieżycy (powyżej płyty mostu), konserwator chciała jej zachowania.

- Przekonywaliśmy, że ta substancja jest zbyt stara, zmurszała i nie da się jej uratować. Zwracaliśmy też uwagę, że po wojnie most był przebudowywany – mówi Adam Sobieraj, rzecznik ZDM.

Przerwali remont

Drogowcy w końcu ustąpili. W lipcu 2011 rozpoczęła się rewitalizacja wieżycy, którą wcześniej ochrzciliśmy mianem "pechowej czternastki" (pozostałe 13 przeszło wcześniej remont lub rekonstrukcję). W przetargu wyłoniono wykonawcę, który miał dostać 524 tysiące złotych za rewitalizację obiektu. Prace przerwano na czas Euro 2012, bo drogowcy bali się, że rusztowania okalające obiekt posłużyłyby kibicom do niebezpiecznej wspinaczki. Jednak po zakończeniu piłkarskich mistrzostw Europy robotnicy nie wrócili na budowę.

- Wykonawca zakomunikował nam, że dalsze prace nie maja sensu. Stan murów był gorszy, niż przypuszczaliśmy. Zapłaciliśmy za te roboty, które wykonano, czyli odnowienie dolnej części wieżycy i zabezpieczenie obiektu na zimę. Firma dostała za to ponad 300 tysięcy złotych – wyjaśnia Sobieraj.

Przekonali nowego konserwatora

Wówczas ZDM postanowił spróbować szczęścia jeszcze raz. Argumenty przekonały nowego stołecznego konserwatora Piotr Brabandera. Następca Ewy Nekandy-Trepki, w decyzji z lipca 2012 roku, pozwolił na rozbiórkę górnego pawilonu wieżycy.

- W 2011 stołeczny konserwator wyraził zgodę na remont górnego pawilonu wieżycy mostu, według projektu, który zakładał naprawienie murów poprzez przemurowania cegieł i wzmocnienie muru. Jednak w marcu 2012 roku ZDM informował, że po usunięciu tynków i oczyszczeniu powierzchni murów, stwierdzono spękania attyk i gzymsu górnego, pęknięcia i zarysowania ścian, zmurszenia muru ceglanego. Jak stwierdzono w piśmie, zasięg uszkodzeń znacząco powiększył się w stosunku do zmian zaobserwowanych w 2006 roku. Według projektanta stan techniczny ścian uniemożliwia prowadzenie rozbiórki elementów znajdujących się powyżej, bez ryzyka rozsypania się ścian wieżycy, które w wielu miejscach nie są powiązane z resztą konstrukcji. Betonowe gzymsy znajdują się w stanie awaryjnym. Zwiększyły się zarysowania i pęknięcia, które przerodziły się w ubytki betonu i cegły – czytamy w uzasadnieniu decyzji.

Estetyka i bezpieczeństwo

- Estetyka to jedno, ale musimy brać pod uwagę także funkcjonalność mostu. Wieżyca nie jest tylko elementem ozdobnym, ale także konstrukcyjnym. Jeżeli stawiamy na bezpieczeństwo, to pawilon musi zostać rozebrany i zbudowany od nowa z nowych materiałów. Nie możemy ryzykować, że komuś coś spadnie na głowę – twierdzi rzecznik ZDM. Zapewnia przy tym, że budowa odbędzie się pod czujnym okiem konserwatorów.

Drogowcy rozpisali już nowy przetarg na rozbiórkę "pechowej czternastki" i budowę jej następczyni.

Piotr Bakalarski