Zabrakło 45 698 głosów, żeby odwołać Gronkiewicz-Waltz

Warszawa

Nieco ponad 45 tysięcy głosów, mniej więcej tyle, ile mieszka w najmniejszej warszawskiej dzielnicy, czyli Żoliborzu, zabrakło, aby odwołać Hannę Gronkiewicz-Waltz. Udział w referendum wzięło 343 732 osób.

Referendum w sprawie odwołania prezydent Warszawy Hanny Gronkiewicz-Waltz odbyło się w niedzielę 13 października.Aby było ważne, musiało wziąć w nim udział 3/5 liczby wyborców, którzy uczestniczyli w wyborze prezydent Warszawy w 2010 roku. W wyborach trzy lata temu głosowało 649 049 osób. Oznaczało to, że referendum byłoby ważne, jeśli zagłosowałoby co najmniej 389 430 osób, a większość głosowała za odwołaniem Gronkiewicz-Waltz przed upływem kadencji.

Zbyt niska frekwencja

Pierwszego z tych warunków nie udało się spełnić. W referendum wzięły udział 343 732 osoby, co oznacza, że referendum było nieważne, a Hanna Gronkiewicz-Waltz pozostaje na swoim stanowisku do kolejnych wyborów samorządowych, na jesieni 2014 roku. W urnach zabrakło dokładnie 45 698 głosów, aby usunąć obecną prezydent ze stanowiska.

94,86 procent głosujących opowiedziało się za odwołaniem prezydent Warszawy, przeciwnych było 5,14 procent. Ale podział głosów był w tej sytuacji drugorzędny.

Guział twarzą referendum

Inicjatorem referendum była Warszawska Wspólnota Samorządowa, której liderem stał się burmistrz Ursynowa, Piotr Guział. Podpisy pod wnioskiem o przeprowadzenie referendum zbierały też m.in. PiS i Ruch Palikota. Organizatorzy zarzucali Gronkiewicz-Waltz m.in. podwyżki cen biletów, nieprzygotowanie miasta do przejęcia gospodarki odpadami od 1 lipca br., źle prowadzone inwestycje i rozrost biurokracji.

b//ec

Gronkiewicz-Waltz komentuje wyniki referendum
TVN24